Poranna zaduma nad szkodliwością jedzenia po 18:00. I picia.

Spacerkiem po Łomży

Łomża kojarzyła mi się dotychczas jedynie z jakimś słabym skeczem, w którym wspomniano drużynę „Komża” Łomża oraz z kaśkowym natchnieniem, teraz na samo wspomnienie tego wiekowego miasta będa mnie bolały nogi. Tu jest wszedzie pod górkę! Doszliśmy jednak do wniosku, że te ciągłe wspinaczki mają zbawienny wpływ na smukłość łydek, bo mieszkanki Łomży w każdym wieku mają, jak to ujął Duńczyk w Vabank, „nogi jak Kasztanka Marszałka”. Czytaj dalej „Spacerkiem po Łomży”

Spacerkiem po Szczytnie

Znaleźliśmy kilka chwil na spacery i jestem pod wrażeniem tego miasta, a przede wszystkim – ludzi. Niezwykle sympatyczni i kontaktowi mieszkańcy, uprzejmi kierowcy, mnóstwo zieleni, sklepów pod dostatkiem, fajna plaża miejska, wypożyczalnia sprzętu wodnego i rowerów, funkcjonalne obiekty sportowe, szacunek do miejscowej historii. Nigdy jeszcze autobus nie przepuścił mnie na pasach. I nigdy nie usłyszałem tak pogodnego chóru klientów i obsługi odpowiadającego mi „dzień dobry” w sklepie. Serio. Czytaj dalej „Spacerkiem po Szczytnie”

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑