Znaleźliśmy kilka chwil na spacery i jestem pod wrażeniem tego miasta, a przede wszystkim – ludzi. Niezwykle sympatyczni i kontaktowi mieszkańcy, uprzejmi kierowcy, mnóstwo zieleni, sklepów pod dostatkiem, fajna plaża miejska, wypożyczalnia sprzętu wodnego i rowerów, funkcjonalne obiekty sportowe, szacunek do miejscowej historii. Nigdy jeszcze autobus nie przepuścił mnie na pasach. I nigdy nie usłyszałem tak pogodnego chóru klientów i obsługi odpowiadającego mi „dzień dobry” w sklepie. Serio.

Kontrast do tego wszystkiego stanowi gmach Urzędu Miejskiego – wyposażenie jak z lat sześćdziesiątych, drzwi malowane na olejno, ławki dla petentów wytarte do surowego drewna. Jak widać są sprawy ważniejsze od estetyki magistratu…