Utkane

Udało mi się podejrzeć kilka prac Katarzyny Bali, która w sobotę będzie miała wernisaż w Galerii przy Fabryczce. Pierwszy raz wystawiała swoje prace jeszcze w galerii Korozja i Kolor, w budynku Starostwa w 2001 roku i… nie byłem. Pojutrze też mnie nie będzie – mam trzydniowy turniej koszykarski kadetek – musiałem zerknąć wcześniej. Czytaj dalej „Utkane”

Nieuchronnie

No i po wernisażu… Wprawdzie cały misterny plan… yyy… wziął w łeb, bo Krzysztof nie dotarł z roboty na czas i nie mógł Staszka odpowiednio zareklamować gościom wernisażu, ale na szczęście fotografie broniły się same, a jeszcze autor im pomógł. Wiadomo – byłoby lepiej bez pleksi, w solidniejszych ramkach, z porządnym oświetleniem, ale zebrani cmokali przed każdym niemal zdjęciem. Czytaj dalej „Nieuchronnie”

Londyńskie odcienie

Nie mam nic przeciwko temu, żeby ludzie wyjeżdżali za granicę – nawet „za chlebem”. Cieszy mnie za to, jeśli wracają… Choć Aneta Saks nie była w Londynie zbyt długo, to chyba była to dla niej ważna podróż, co widać w jej pracach. Wprawdzie fotografie prezentowane w kawiarence MDK nie przyciągnęły jakoś szczególnie mojej uwagi, ale kilka akwarel wiszących w holu zrobiło na mnie spore wrażenie. Czytaj dalej „Londyńskie odcienie”

Jej pierwszy raz

Pierwszy wernisaż Kate Hermelin był taki, jak ona – naturalny, energiczny i kolorowy. Nie zawiodła „stała obsada” fabryczkowych imprez, nie zabrakło tez nowych twarzy. Autorka wyglądała na nieco speszoną, ale i zadowoloną – pewnie również z tego, że na pniu sprzedała kilka prac. Sam zarezerwowałem sobie jedną… Czytaj dalej „Jej pierwszy raz”

E*MOC*JA

Każdy pewnie spotkał kiedyś w życiu wampira energetycznego – to taki typ, który garnie się do rozmowy, pożartuje, postawi browara czy nawet wyciągnie z chałupy na wycieczkę rowerową, ale w jego towarzystwie opuszczają cię całkiem wszelkie siły witalne. Rzadko jednak spotyka się ich przeciwieństwo… Czytaj dalej „E*MOC*JA”

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑