Piasku ziarenka

Niby poważnie, ale z przymrużeniem oka. O prostych sprawach z głębszym sensem. Czasem przygnębiająco, ale jednak pogodnie. Prosto i melodyjnie. Wiarygodnie i przejmująco. Z dykteryjkami, które mogłyby nie mieć końca… Cieszę się, że Piotr Bukartyk zawitał do Wołomina – i ciesze się, że tam byłem. Czytaj dalej „Piasku ziarenka” →

Another Pink Floyd w Kulturze

Lubię Floydów – z umiarem, bo w nadmiarze mnie dołują, więc w ramach przygotowań do wieczornego koncertu w kinie Kultura słuchaliśmy dziesiątek ich coverów w wersjach jazzowych, reggae i bluegrass. Polecam szczególnie te ostatnie, na Spotify są ich dziesiątki. Bałem się oryginalnych wykonań – wtórne mogły przy nich wypaść blado… Miałem też kilka innych obaw. Czytaj dalej „Another Pink Floyd w Kulturze” →

Szósty zmysł

Odważny temat, jak na wołomiński MDK… Na plakacie promującym wernisaż komuś tej odwagi zabrakło, ale w holu budynku zawisły wielkoformatowe akty i portrety Ewy Jarmoszyńskiej wykonane w różnych technikach malarskich. Podobnie jak w wypadku Sam to nazwij – nie moje klimaty, ale cieszę się z każdej takiej wystawy młodego autora. Czytaj dalej „Szósty zmysł” →

Stary basen poszedł w odstawkę

Po kilku spotkaniach i wizjach lokalnych okazało się, że łatwiej będzie zbudować skatepark od nowa na terenie Ośrodka Sportu, niż przeprowadzać adaptację zgliszcz po starym basenie. Plany i pozwolenia już są, dotąd nie było kasy – ale teraz jest szansa pozyskania zewnętrznych pieniędzy. Wprawdzie w projekcie obiekt nie ma zadaszenia, ale ponoć to jest do zrobienia później… A co z ruinami przy MDK? Może przynajmniej odpalimy tam galerię street artu? Dobry początek już był zrobiony! Czytaj dalej „Stary basen poszedł w odstawkę” →

Sam to nazwij

Czwarty autor w ramach cyklu 21 kwadrat zaprezentował swoje prace w galerii wołomińskiego MDK. Analogowe, czarno-białe zdjęcia Rafała Firadzy prezentują Wołomin – a właściwie jego detale, rozpoznawalne tylko dla wołominiaków. Nie będę ukrywał, że to nie moje klimaty, ale cieszy dotychczasowa różnorodność stylów. Czytaj dalej „Sam to nazwij” →

Nie wiem, czy dobrze liczę, ale moja „buda” powstała chyba w 1966 roku, więc na tej pocztówce ze zdjęciem niejakiego Hermańczyka z 1969 ma raptem trzy lata. To się może zgadzać – rosnące pod oknami stołówki dzikie róże pamiętam jako krzewy imponujących rozmiarów, a tu są ledwo widoczne. Niby to dość szara rzeczywistość, ale tyle wspomnień…! Tylu ludzi…! Czytaj dalej „Szara „piątka”” →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑