Jedna z gier, o których czytałem u Marka Penszko w Problemach baaaardzo dawno, w pierwszych latach mojej dziwnej fascynacji grami logicznymi, i której nie miałem nadziei posiadać. Serio. Dwa tygodnie temu zamówiłem wycięcie w folii samoprzylepnej oznaczenia na piony i już miałem przystępować do mozolnego klejenia i rozglądałem się za odpowiednią planszą 9×9, kiedy zobaczyłem Ploy na allegro. I kupiłem. I mam!
Poważna figura…
Zdjęcie historyczne, chociaż… beż żadnej historii. Wygląda na jakieś późne lata trzydzieste, ale oczywiście mogę się mylić. Na odwrocie brak daty, jest notatka ołówkiem: Rowa… (Kowa…?) Listonosz. Wołomin. Gość pozuje pewnie z żoną lub narzeczoną, bo raczej nie był takim prowincjonalnym celebrytą, żeby z nim sobie przypadkowi mieszkańcy zdjęcia robili. Chociaż z drugiej strony – kto wie? Różne krążą historie o listonoszach…
Nie wiem, czy dobrze liczę, ale moja „buda” powstała chyba w 1966 roku, więc na tej pocztówce ze zdjęciem niejakiego Hermańczyka z 1969 ma raptem trzy lata. To się może zgadzać – rosnące pod oknami stołówki dzikie róże pamiętam jako krzewy imponujących rozmiarów, a tu są ledwo widoczne. Niby to dość szara rzeczywistość, ale tyle wspomnień…! Tylu ludzi…! Czytaj dalej „Szara „piątka””
Świeżynka
Jakoś łatwiej było zdobyć starsze rocznicowe znaczki „Huraganu”, niż te najświeższe. Tego z 90. rocznicy nie liczę, bo to prawie wczorajsza sytuacja, ale o istnieniu tego dziesięć lat starszego nawet nie wiedziałem, bo nie widziałem go wcześniej ani na żywo, ani na aukcjach. Czytaj dalej „Świeżynka”
Oldskulowy secik
Jakoś nie potrafię się oprzeć takim ofertom na allegro – niby wiem, że zestaw nie ma prawa być kompletny, więc nie będzie przydatny, ale w sumie kasa niewielka… Może jednak będą wszystkie kamienie? Czytaj dalej „Oldskulowy secik”
Muszę kupić złote ramy!
Co jakiś czas w gronie zawodniczek i trenerów koszykówki marudzę, że dziewczyny nie mają koszulek z nazwiskami. Mógłbym wtedy czasem zaspokoić swoją kolekcjonersko-wołomińską pasję i wzbogacić zbiory o taki gadżecik z autografem jakiejś gwiazdy, a tak… Stroje meczowe przechodzą z rocznika na rocznik, aż stają się całkiem demodé. Kaytek chyba wreszcie usłyszał te moje jęki i dostałem prezent, o którym nie śmiałem nawet pomarzyć. Czytaj dalej „Muszę kupić złote ramy!”
Kiev 4
Nie ma co ściemniać – analogowa fotografia w Polsce to raczej nie japońskie czy amerykańskie maszynki, tylko wschodnie produkcje. Na mojej fotograficznej półeczce śpi sobie kilka ciekawych egzemplarzy – między innymi ten Kiev. Czytaj dalej „Kiev 4”
W budynku, w którym obecnie znajduje się siedziba Starostwa w latach 70. mieścił się Komitet Powiatowy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Dziś dotarła do mnie zakupiona na allegro widokówka z tego okresu… Na budynku da się odczytać propagandowe hasło: kierownicza rola PZPR gwarantem budowy socjalizmu. Czytaj dalej „Kierownicza rola partii”
Dawniej Kasprzaka…
…a jeszcze dawniej – Kościelna, tak jak teraz. To miejsce często pojawia się na pocztówkach z lat 60. i 70. prawdopodobnie dlatego, że… ładniejszego w mieście nie było. Światowa sytuacja – wielkie witryny, manekiny, nowoczesność w domu i w zagrodzie. Zazdraszczajcie, radzeminiaki! – myślał pewnie niejeden wołomiński apasz cztery dekady temu.
Pocztówka z „tamtej strony”
Całe życie mieszkam po „tej stronie”, „tamtej” właściwie nie znam. Zapowiada się kilka pogodnych dni, więc może wybiorę się na poszukiwania tego miejsca ze zdjęcia? Opisowi aukcji: „Wołomin – osiedle Przedsiębiorstwa Naftowego – 1965” – muszę wierzyć na słowo, choć data wydaje mi się kosmiczna. Sama widokówka przynosi dodatkową informację: „przy ul. Świerczewskiego”. To chyba obecna Armii Krajowej? Czytaj dalej „Pocztówka z „tamtej strony””

Najnowsze komentarze