Fuzle i Asspirine

Nie oszukujmy się – na Fuzle spóźniłem się sromotnie, więc dokumentacja jest licha. Ale na „czopkach” byłem do końca. Nie tylko dlatego, że nie dało się wyjść z powodu tłoku – po prostu dali czadu! Dochodzę do wniosku, że oni nie powinni grać na scenie, tylko pod sceną. Zawsze.

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: