To dość niezwykłe doświadczenie… Słuchałem tej muzyki wielokrotnie jako dzieciak, ojciec miał na jakiejś kasecie Stilon Gorzów, jakość – wiadoma. Jestem przekonany, że była to „sześćdziesiątka” i całość materiału się nie zmieściła, bo większość znam ma pamięć, ale cześć usłyszałem dopiero całe lata później na YT.
Nie jestem w stanie ocenić tej muzyki… Rocznik 1978, może wtedy to było wyjątkowe i odkrywcze? Połączenie tanecznych, dyskotekowych wręcz bitów, surowej, analogowej elektroniki i orkiestry symfonicznej, do tego te aktorskie wstawki… Może dziś też może się podobać? Kiedyś robiło na mnie piorunujące wrażenie, które dziś powróciło – udało mi się kupić podwójny album w wersji analogowej, płyty w niezłym stanie, czasem tylko coś zaszeleści, ale dynamika jest powalająca!
Odkrywam te nagrania na nowo.

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter