Dwa dni na hali OSiR-u na turnieju mikołajkowym nieco mnie osłabiły… Nic tak nie ładuje bateryjek, jak spacer po otulinie Grabicza – od dawna już nie miałem czasu na tę drobną przyjemność.
Zimy ani śladu
Dwa dni na hali OSiR-u na turnieju mikołajkowym nieco mnie osłabiły… Nic tak nie ładuje bateryjek, jak spacer po otulinie Grabicza – od dawna już nie miałem czasu na tę drobną przyjemność.
Autor motywu: Anders Noren.
Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter