Uparłem się, żeby cwałować po lesie w deszczu, to teraz nie mam prawa narzekać na przemoczone buty i ciuchy. I nie narzekam, ale urobek zdjęciowy nie dość, że skromny, to jeszcze niezbyt urodziwy… Niech spoczywa na dysku. Rundka dookoła domu wystarczyła, żeby znaleźć kilka pierwszych oznak wiosny. Dziś nieco zbyt pochmurno na takie zabawy, ale i tak jest radocha!