Za rzepkę

Nie, nie chodzi o tę rzepkę z wierszyka Tuwima – tu chodzi o sprawę poważną. O kiniową rzepkę. Trochę nam się dziecko ułamało na treningu, więc trzymam mocno kciuki za tę niepozorną, ale jakże ważną kostkę, a razem z nią nogę – no i oczywiście za całą Kinię. Jestem pewien, że nie ja jeden!

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d blogerów lubi to: