Przyjaciel to człowiek, który wie wszystko o tobie – i wciąż cię lubi.
Elbert Hubbard
Szczęśliwe to były czasy, kiedy uparcie ignorowałem istnienie programów do obróbki zdjęć… Kiedy gardziłem RAW-ami! Mam wrażenie, że wtedy dłużej zastanawiałem się przed naciśnięciem spustu migawki – teraz dłużej kombinuję przed monitorem. Chyba wrócę do Canona G3 i nie będzie nawet szans na przekadrowanie – z 3,9 Mpx nie bardzo jest jak ukroić. Czytaj dalej „Nowe filtry? Nowy kłopot…”
Nie wiem, jak to się stało… Kupiłem to zdjęcie przekonany, że znam to miejsce z innej fotografii Wołomina, jeszcze z lat trzydziestych. Że ta reklamowa „brama” ze światowo brzmiącym napisem restauration / restauracja majaczy już gdzieś na trzecim planie niezidentyfikowanych wydarzeń i że ten zakup, ten kadr rozwiąże jakąś zagadkę. Cóż za rozczarowanie! Czytaj dalej „Restauracja „Wymyślona””
Tytuł tego wpisu to chyba ulubiona odzywka Steve’a Jobsa, niemal standardowa w kontakcie z nowym pomysłem, ideą, projektem. Cudzym, bo on oczywiście miał same wizjonerskie przemyślenia. Jeśli nawet przypadkiem ktoś z jego współpracowników miał dobry pomysł, to nie cieszył się nim zbyt długo – po kilku godzinach lub dniach od podzielenia się nim z szefem, na jakimś zebraniu czy naradzie w Apple okazywało się, że… to pomysł Jobsa. Pewnie długo bym nie popracował z takim szefem, ale przecież nie to było w nim najgorsze… Czytaj dalej „To jakieś gówno!”
DLC do Dying Light to wart swojej ceny kawał dobrego rozszerzenia do świetnej gry! Grywam wprawdzie z przerwami, więc trochę zatracam przez to klimat tej historii, ale nie sposób mimo to nie docenić odrębności i wyjątkowości tego dodatku. Kyle Crane na wsi! Bohater heroicznych zmagań z zombie trafia na rozległe tereny otaczające miasto Harran i nagle zaczyna być wszędzie daleko – nowy teren jest dwa razy większy od tego z podstawki, dodatkowo nie da się już w miarę bezpiecznie śmigać po dachach budynków… Czytaj dalej „The Following”
Różne wołomińskie paskudztwa wpadają w moje ręce i do moich muzealnych szuflad, ale widok tego może wypalić oczy… Ryzykuję ujawnienie go światu, bo dotąd nie zdawałem sobie sprawy z jego istnienia, chociaż idea którą nagradza jest mi znana. Czytaj dalej „Paskudna perełka”
Autor motywu: Anders Noren.
Najnowsze komentarze