Chyba już wiem bez pomocy durnowatych, facebookowych testów jaka jest moja prawdziwa natura, albo kim byłem w poprzednim życiu czy tam coś… Całe to robactwo i bieganie z aparatem po krzakach jednoznacznie wskazują, że jestem druidem. Brodę już mam’ obstaluję sobie jeszcze tylko srebrny sierp i śmigam na najbliższy dąb ścinać jemiołę, z dala od tego całego syfu… Czytaj dalej „Chwasty”
Praktica Nova B
W pierwszej chwili nie mogłem odcyfrować nazwy modelu: tlova? Wzornictwo z lat sześćdziesiątych generalnie jest fajne jak dla mnie, pewnie stąd łakomym okiem patrzę na bezlusterkowce Fujifilm, ale tu pana designera nieco poniosło. W internetach znalazłem, że to po prostu nova. Zrobił dobry Niemiec, taki z NRD. Czytaj dalej „Praktica Nova B”
Kantyczka
Nie wiedziałem, że MDK ma teatralną scenę kameralną. Nie wiedziałem, że można w trzy miesiące przygotować początkujących, młodziutkich aktorów i zrobić z nimi poruszający spektakl – w dodatku muzyczny. Nie wiedziałem, że jednak lubię Kaczmarskiego.
Teraz już to wszystko wiem. Czytaj dalej „Kantyczka”
Śniadanie na wodzie
W kameralnym gronie, ale jednak spłynęliśmy z Kuligowa do Arciechowa w ramach Śniadania Mistrzów. Zeszłoroczne kajakowanie wspominam jakoś lepiej – więcej ludzi, było gdzie stanąć na popas, mniejszy ruch na rzece. Czytaj dalej „Śniadanie na wodzie”
Szczygieł
Sam nie wiem, dlaczego zdecydowałem się na zakup Szczygła… Nie czytałem wcześniej niczego Donny Tartt, jej nazwisko nic mi nie mówiło. Nagrody Pulitzera też nigdy nie były dla mnie argumentem za zakupem jakiejkolwiek książki. Fakt – zawsze miałem słabość do opasłych tomów, ale ponad osiemset stron lektury mogło przecież okazać się drogą przez mękę… Na szczęście było dość przyjemnym spacerkiem. W deszczu. Po zmroku. Czytaj dalej „Szczygieł”

Najnowsze komentarze