…i frytki do tego. Killing Silence i Asspirine na scenie Otwockiego Centrum Kultury dały czadu przy wydatnej pomocy Chudego, który nieco onieśmielony (bo to nie jego działka) obsługiwał mikser. Daje radę w studiu, dał i na żywo.

Swoją drogą – przyjemny klubik, taki „uszyty na miarę” i dobrze przygotowany technicznie: scena, światła, kabelki, przody. Wszystko na swoim miejscu.

Chcę taki.