Choć plan na piątek był inny, to jednak koło południa wyruszyliśmy w stronę Chrzęsnego. Głupio tak tułać się po świecie, jak się własnych okolic nie zna… Czytaj dalej „Nie dla nas pałace…”
Dachowiec szpitalny
Czasem ciągnie mnie na dachy – lubię spojrzeć na miasto i okolice z nieco innej perspektywy. Znów miałem możliwość wdrapania się na dach Szpitala Powiatowego i pstryknięcia kilku fotek, więc skorzystałem. W końcu od tego jest chyba urlop? Czytaj dalej „Dachowiec szpitalny”
Jak się nie ma „rybiego oka”, to trzeba kombinować. Jak się nie chciało wziąć statywu, to wszystkie linie proste zaczynają „tańczyć” po sklejeniu panoramy…
Świry na Świdrze
Kajakowe Śniadania Mistrzów stały się chyba naszą tradycją, ale dziś miało być wyjątkowo – wszystko wskazywało na to, że będzie też Obiad Championów. I byłby – pokonywaliśmy mielizny, zwalone w poprzek rzeki drzewa, przenosiliśmy kajaki brzegiem omijając tamy i inne zapory, ale… godzinę przed końcem pokonała nas burza. Tym razem się poddaliśmy, ale to jeszcze nie koniec! Czytaj dalej „Świry na Świdrze”
Bez emocji
Dotychczas miałem z muzyką gospel jak najlepsze doświadczenia – nieco krępujące, bo budzi ona we mnie silne wzruszenie, ale jak najbardziej pozytywne. Po wczorajszym koncercie Gospelrain wiele sobie obiecywałem i usiłowałem odnaleźć te same emocje, co kilkanaście lat temu na koncertach w kościele na Kurkowej, ale nie znalazłem nawet ich śladu. I ni cholery nie mogę dojść – dlaczego? Czytaj dalej „Bez emocji”

Najnowsze komentarze