W Wołominie opadł już wyborczy „bitewny pył” i do drugiej tury zmagań o najważniejsze stanowisko w mieście naprzeciwko dotychczasowego burmistrza stanęła kobieta. Chyba dość niespodziewanie dla wielu mieszkańców i kontrkandydatów, bo w necie najczęściej znaleźć można na jej temat niestworzone historie, których nie będę tu powtarzał oraz proste pytanie: Kto to? Nie znam… Ja znam od dość dawna, więc postanowiłem zapytać o kilka drażliwych kwestii szczególnie obrosłych w plotki. Czytaj dalej „Z Elką o Wołominie”
Londyńskie odcienie
Nie mam nic przeciwko temu, żeby ludzie wyjeżdżali za granicę – nawet „za chlebem”. Cieszy mnie za to, jeśli wracają… Choć Aneta Saks nie była w Londynie zbyt długo, to chyba była to dla niej ważna podróż, co widać w jej pracach. Wprawdzie fotografie prezentowane w kawiarence MDK nie przyciągnęły jakoś szczególnie mojej uwagi, ale kilka akwarel wiszących w holu zrobiło na mnie spore wrażenie. Czytaj dalej „Londyńskie odcienie”
Wystawa poplenerowa
Wernisaż wystawy poplenerowej „Dziedzictwo nadbużańskie” w sobotę, ale już dziś do Galerii przy Fabryczce dotarły pierwsze prace. Na razie podpierają ściany jak gimnazjaliści na szkolnej dyskotece, ale za chwilkę to się zmieni… Czytaj dalej „Wystawa poplenerowa”
Detaliczny Wołomin (17)
Nowa rzeczywistość? Może i tak, ale detaliczny cykl trzeba kontynuować do końca roku! Jak zwykle zliczam odpowiedzi wskazujące miejsce wykonania zdjęcia podane w komentarzu na blogu. Przypominam też, że kilka zagadek nie ma jeszcze rozwiązania. Są to numery: 16, 10 i 6. Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (17)”
Trudny wybór…
Nie, ja znowu nie o wyborach samorządowych – to akurat jest prosta sprawa: idziesz, stawiasz krzyżyki, wracasz. Trzeba tylko pamiętać, że to nie są zakłady sportowe i nie chodzi o to, żeby obstawić dobry wynik ale o to, żeby zagłosować zgodnie ze swoimi przekonaniami. Tak zrobiłem i wydaje mi się, że nie będę miał powodów do picia szampana. Trudno – poszedłem na piwo. Czytaj dalej „Trudny wybór…”
Niech już będzie poniedziałek
Nie, nie spieszy mi się jakoś szczególnie do wyników wyborów – będą, jakie będą. Po prostu już dziś hala OSiR-u stała się lokalem wyborczym, odwołano dzisiejsze treningi, sobotnie i niedzielne mecze, a ja wciąż nie mam nowego aparatu… Po tygodniu oczekiwania w końcu się upomniałem i okazało się, że nie mają na składzie takiego sprytnego dekielka, który sobie przy okazji zamówiłem, więc wyślą mi wszystko najwcześniej w czwartek. Ekstra. Czytaj dalej „Niech już będzie poniedziałek”
Centrum Informacji Turystyczno Historycznej w Ossowie
Nie wiem, dlaczego dostałem zaproszenie na otwarcie CITH, ale cieszę się, że udało mi się tam być. Szczerze mówiąc – prawie zapomniałem, że to dziś, a potem okazało się, że nie mam jak tam dotrzeć. Ratunek przyszedł z dość nieoczekiwanej strony i dotarłem nieco spóźniony, ale byłem tam – i cieszę się z tego. Do dziś byłem dość sceptycznie nastawiony do utworzenia Samorządowej Instytucji Kultury, ale chyba pomału zmieniam zdanie… Czytaj dalej „Centrum Informacji Turystyczno Historycznej w Ossowie”
Nie śpimy, zgadujemy! Rok się kończy. Monika prowadzi w rywalizacji, ale walczyć trzeba do końca. Czekam na podanie lokalizacji obiektu ze zdjęcia w komentarzu na blogu.
Maciejuk nad Bajkałem
Dwie imprezy o tej samej godzinie: maciejukowe gawędy o Bajkale i Syberii oraz promocja dziesiątego tomu Rocznika Wołomińskiego. Wybór pozornie trudny, ale biorąc poprawkę na czas wyborczy oraz prosty fakt, że na promocji prawdopodobnie nie dowiem się niczego więcej niż to, co potem wyczytam w Roczniku wybrałem spotkanie w Galerii przy Fabryczce. Nie ja jeden… Czytaj dalej „Maciejuk nad Bajkałem”
Chyba już czas na zmiany…
Nie, nie piję do wyborów samorządowych, niestety. Po ponad osiemnastu miesiącach codziennej, ciężkiej pracy mój kieszonkowy aparacik zaczyna się rozsypywać… Od paru tygodni sam próbuje ustawiać tryby fotografowania, co często skutkuje zupełnie nieoczekiwanymi kadrami, wczoraj połknął mi kartę pamięci i nie chce oddać. Nic dziwnego – przez cały ten czas codziennie obija mi się o biodro, kilkanaście godzin dziennie. Czytaj dalej „Chyba już czas na zmiany…”
Izba – dobry początek
Dawny Wołomin od paru lat pełnił rolę wirtualnego muzeum miasta ale wydaje się, że jego dni są policzone – w Fabryczce przy Orwida powstał zalążek miejskiego muzeum. To tylko przyczółek zdobyty w walce o własne lokum, bo w planach jest siedziba w starej elektrowni przy Daszyńskiego. Zabrali się za to fachowcy: regionalista Jarosław Stryjek i Fundacja „Honor, Ojczyzna”, więc poziom merytoryczny przedsięwzięcia z pewnością będzie wysoki. Czytaj dalej „Izba – dobry początek”
Odroczka?
Chyba jednak cena, za którą wystawiono pod młotek kino Kultura okazała się za wysoka – nie ma chętnych. Ktoś tam ponoć się kręcił, oglądał, dopytywał – ale jakoś bez entuzjazmu. Prawdopodobnie wyceniono też budynek, który nadaje się tylko na kino, a nie na dyskont… Cieszy fakt, że i magistrat się zainteresował, ale w okresie wyborczej niepewności i tak nikt żadnych kroków nie podejmie. Czytaj dalej „Odroczka?”

Najnowsze komentarze