Gry planszowe kłamią – na świecie nie ma sprawiedliwości… Zazwyczaj w grach logicznych przeciwnicy zaczynają z tej samej pozycji wyjściowej i rywalizują o osiągnięcie tego samego celu. Tablut jest inny – nie tyle przez nietypową planszę, co przez zróżnicowane zadania stojące przed czarnym i białym graczem. Pochodzi z Laponii, po raz pierwszy opisał ją szwedzki zoolog i botanik Karol Linneusz w 1732 roku. Czytaj dalej „Tablut”
Subiektywna prawda
Po dwudziestu latach znów stanąłem pod sceną dawnego radzymińskiego kina „Czar” słuchając rockowej, garażowej kapeli i… nie poznałem tego miejsca. Oczywiście nie dosłownie – byłem tam już kilka razy na próbach, na koncercie jazzowym czy bluesowym, ale ta ściana dźwięków obudziła stare wspomnienia. Jako uczeń szkoły średniej skakałem pod tą sceną przy marnym nagłośnieniu, zupełnie symbolicznym oświetleniu i przy – co tu dużo mówić – zaledwie przyzwoicie wykonanych dość prostych utworach wykonywanych często przez moich szkolnych kolegów. Czytaj dalej „Subiektywna prawda”
Jagodziński w Filharmonii
Dzięki czujności Ufali zdobyłem bilety, choroba Agi zmusiła mnie do poszukiwać wspólnika do wyprawy – ulitował się Tomek. I chyba nie żałuje… Koncert z okazji czterdziestolecia pracy Andrzeja Jagodzińśkiego był chyba najlepszym, na jakim byłem od lat, wliczając wszelkie rockowe, bluesowe i folkowe wydarzenia. Czytaj dalej „Jagodziński w Filharmonii”
Hex
Autorem tej prostej, choć wymagającej strategicznego myślenia gry jest Duńczyk Piet Hein – architekt-inżynier, twórca tysięcy „gruków” – dowcipnych, rymowanych aforyzmów. Twórca kilkunastu gier własnego pomysłu, wielki popularyzator afrykańskiej mancali. Gra powstała w 1942 roku podczas badań nad podówczas jeszcze nie udowodnioną hipotezą, że cztery kolory wystarczą do stworzenia dowolnej mapy, tak aby żadne dwa sąsiadujące państwa nie były tego samego koloru. W ojczystej Danii gra zyskała popularność pod nazwą Polygon. Czytaj dalej „Hex”
Jak pies Pawłowa
Wrzuciłem sobie parę godzin różnych „dżezawych” kawałków na słuchawki i mielę od wczoraj. Nieopatrznie wrzuciłem losową kolejność odtwarzania i wzruszenie dopadło mnie na pasach… Skubany Miles Davis!
Wciąż jest Szansa
Wystąpienie wychowanków T.R.A.D. Szansa podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Wołominie wzbudziło wielkie emocje i zainicjowało gorące dyskusje na temat działalności świetlicy środowiskowej zlokalizowanej przy ulicy 6-go Września. Dotychczas niewiele było o niej mowy w mediach… O początkach działalności świetlicy opowiada Barbara Stasiszyn – prezes Towarzystwa Rozwoju Aktywności Dzieci „Szansa”. Czytaj dalej „Wciąż jest Szansa”
Basia
Przeprowadziłem rozmowę. Długą. Ważną nie tylko dla mnie. Z kimś, kog szczerze szanuję i komu bezwzględnie ufam – a niewiele jest takich osób. Były łzy w oczach, ale nie przesłoniły tego błysku, który był tam zawsze i pewnie zawsze będzie. Pierwszy fragment tej rozmowy pojawi się, mam nadzieję, w najbliższą środę.

Najnowsze komentarze