Problem trzech ciał

Dawno nie czytałem fantastyki, a chińskiej – nigdy. Tylko ciekawość skłoniła mnie do sięgnięcia po ten tytuł, bo na pewno nie zachęty ze strony gwiazd literatury: Bardzo oryginalna książka, wyjątkowe połączenie spekulacji naukowych i filozoficznych, polityki i historii, teorii spiskowych i kosmologii, w której królowie i cesarze znani z dziejów Zachodu i Chin łączą się w onirycznym świecie gry, a gliniarze i fizycy zajmują się światowymi spiskami, morderstwami i najazdem przybyszów z kosmosu w świecie rzeczywistym. George R.R. Martin próbował pomóc, ale tylko wzmógł moją czujność, bo skoro ta książka jest o wszystkim, to prawdopodobnie jest o niczym… Czytaj dalej „Problem trzech ciał”

Uncharted 4: Kres Złodzieja

Co za miła odmiana po postapokaliptycznej tułaczce po zgliszczach świata w Fallout 4Żadnego modyfikowania broni, budowania umocnień i pomp, opcji dialogowych, trudnych wyborów moralnych, zbierania wszelkich śmieci, żadnego wkurzającego czekania na załadowanie nowej lokacji. I dla nareszcie świetna, niemal filmowa grafika z „trybem foto”, który tak mi się podobał w The Last of Us Czytaj dalej „Uncharted 4: Kres Złodzieja”

Sto milionów dolarów

Jack Reacher po raz dwudziesty pierwszy zaprowadza sprawiedliwość! Tym razem jeszcze w mundurze żandarmerii wojskowej, bo Lee Child znów odmłodził go w najprostszy z możliwych sposobów: opowiadając historię z lat dziewięćdziesiątych. I niby wszystko się zgadza, bo Reacher jak zwykle dużo myśli, mało mówi, działa skutecznie na polu walki i w warunkach łóżkowych, ale… chyba mi się przejadło.

Serio? Napisałem to? Czytaj dalej „Sto milionów dolarów”

Trochę wyszedł taki… schorowany, ale to pierwsze podejście. Poprawię się!

W ramach relaksu… Pierwsze podejście do origami: papier 15×15 cm, kilka przekleństw, kilkanaście minut dłubania. Spaprałem ogon, bo papier nieco za gruby. Podoba mi się!

Elementale z landfallem

Czarno-niebieska talia zombie dawała radę, czerwono-biało-czarna armia warriors wydawała się nieco przekombinowana i zamulona, zwłaszcza przez wielokolorowe karty, ale sprawdziła się w kilku potyczkach. Czerwona talia goblinów okraszona paroma chytrymi artefaktami miała być więc szybka i skuteczna, ale jej chyba nie wyszło… Dobrze sprawowali się biało-czarni ally z kilkoma przemyconymi czerwonymi niespodziankami, ale prawdziwą niespodziankę zrobiła talia, która przyśniła mi się kilka dni temu… Czytaj dalej „Elementale z landfallem”

Zabić drozda

To nie jest powieść współczesna – i to się wyczuwa od pierwszych zdań. Opisuje widzianą oczyma dziecka rzeczywistość lat 30. na amerykańskim Południu, ale narratorka nie jest dzieckiem, raczej wspomina wydarzenia i ludzi, którzy ją ukształtowali: starszego, nieco oddalającego się od niej, ale kochającego brata, wychowującego ich samotnie ojca – inteligentnego i spokojnego prawnika, ich przyjaciół i sąsiadów z niewielkiej miejscowości Maycomb w stanie Alabama. Swawolny klimat dziecięcych przygód jak z Przygód Tomka Sawyera Marka Twaina, sądowe tło jak u Grishama, spokojna narracja, Wielki Kryzys, problemy rasowe… To nie mogło mi się nie spodobać! Czytaj dalej „Zabić drozda”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑