Horizon Zero Dawn: The Frozen Wilds

W dodatek The Frozen Wilds wszedłem z rozpędu, bez żadnych przerw po podstawce i nie spodziewałem się jakiegoś szczególnego szoku, nowej jakości itd. Wiadomo – nowy obszar, broń, kilka nowych lub zmodyfikowanych maszyn, kilka dodatkowych pozycji na drzewku rozwoju postaci. Norma. Pewnie byłbym w stanie wykrzesać z siebie więcej entuzjazmu, gdybym grał podczas skwarnego lata, ale śnieg za oknem nie nastrajał mnie szczególnie dobrze do marznięcia również w grze… Czytaj dalej „Horizon Zero Dawn: The Frozen Wilds”

Horizon Zero Dawn

Lubię to! Cywilizacja wprawdzie upadła, ale z nieco chyba mniejszym hukiem, niż w Fallout – ludzie żyją w strukturach plemiennych, po świecie brykają sobie zdziczałe maszyny a główna bohaterka jest ruda i ma piegi. Trzeba czegoś więcej? Świetna grafika, otwarty świat, widok z perspektywy trzeciej osoby, elementy RPG, sporo skradania, ale i dynamicznej walki nie brakuje. Broń głównie dystansowa, co akurat lubię, crafting umiarkowany, ale niezbędny, opcje dialogowe niezbyt niestety rozbudowane, ale za to gra ładnie spolszczona i muza nie męczy. Czytaj dalej „Horizon Zero Dawn”

#11

Zbieram wołomińskie różności – najczęściej mają już swoje lata… Pocztówki, proporczyki, wycinki prasowe, medale i najróżniejsze inne drobiazgi, które na własny użytek nazywam „wołominaliami” upycham skrzętnie po szufladach, bo to dość dziwne hobby i nie lubię się z tego tłumaczyć. Od pewnego czasu staram się też zabezpieczać niektóre współczesne przedmioty związane z miastem, jak choćby koszulki pamiątkowe z imprez sportowych, ale perełki takie jak ta to dla mnie szczególne przedmioty. Czytaj dalej „#11”

Odliczam już dni do września… Brakuje mi treningowego zgiełku, dudnienia piłek o parkiet, meczowych emocji. Wakacje są słabe!

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑