Z Elką o Wołominie

W Wołominie opadł już wyborczy „bitewny pył” i do drugiej tury zmagań o najważniejsze stanowisko w mieście naprzeciwko dotychczasowego burmistrza stanęła kobieta. Chyba dość niespodziewanie dla wielu mieszkańców i kontrkandydatów, bo w necie najczęściej znaleźć można na jej temat niestworzone historie, których nie będę tu powtarzał oraz proste pytanie: Kto to? Nie znam… Ja znam od dość dawna, więc postanowiłem zapytać o kilka drażliwych kwestii szczególnie obrosłych w plotki. Czytaj dalej „Z Elką o Wołominie”

Londyńskie odcienie

Nie mam nic przeciwko temu, żeby ludzie wyjeżdżali za granicę – nawet „za chlebem”. Cieszy mnie za to, jeśli wracają… Choć Aneta Saks nie była w Londynie zbyt długo, to chyba była to dla niej ważna podróż, co widać w jej pracach. Wprawdzie fotografie prezentowane w kawiarence MDK nie przyciągnęły jakoś szczególnie mojej uwagi, ale kilka akwarel wiszących w holu zrobiło na mnie spore wrażenie. Czytaj dalej „Londyńskie odcienie”

Witaj, Oli!

Pierwszy dzień z nowym aparatem jest trochę jak z nową komórką w epoce przedandroidowej – nic nie jest na swoim miejscu, włączają się jakieś kompromitujące sygnały i nie wiadomo, jak dodać czyjś numer. Chociaż nie – z aparatem jest bardziej jak z jakimś egzotycznym koleżką, którego poznajesz na końcu świata i nie macie wspólnego języka, ale nosicie koszulki tej samej kapeli. Bardzo chcecie się dogadać, ale… Czytaj dalej „Witaj, Oli!”

Trudny wybór…

Nie, ja znowu nie o wyborach samorządowych – to akurat jest prosta sprawa: idziesz, stawiasz krzyżyki, wracasz. Trzeba tylko pamiętać, że to nie są zakłady sportowe i nie chodzi o to, żeby obstawić dobry wynik ale o to, żeby zagłosować zgodnie ze swoimi przekonaniami. Tak zrobiłem i wydaje mi się, że nie będę miał powodów do picia szampana. Trudno – poszedłem na piwo. Czytaj dalej „Trudny wybór…”

Niech już będzie poniedziałek

Nie, nie spieszy mi się jakoś szczególnie do wyników wyborów – będą, jakie będą. Po prostu już dziś hala OSiR-u stała się lokalem wyborczym, odwołano dzisiejsze treningi, sobotnie i niedzielne mecze, a ja wciąż nie mam nowego aparatu… Po tygodniu oczekiwania w końcu się upomniałem i okazało się, że nie mają na składzie takiego sprytnego dekielka, który sobie przy okazji zamówiłem, więc wyślą mi wszystko najwcześniej w czwartek. Ekstra. Czytaj dalej „Niech już będzie poniedziałek”

Centrum Informacji Turystyczno Historycznej w Ossowie

Nie wiem, dlaczego dostałem zaproszenie na otwarcie CITH, ale cieszę się, że udało mi się tam być. Szczerze mówiąc – prawie zapomniałem, że to dziś, a potem okazało się, że nie mam jak tam dotrzeć. Ratunek przyszedł z dość nieoczekiwanej strony i dotarłem nieco spóźniony, ale byłem tam – i cieszę się z tego. Do dziś byłem dość sceptycznie nastawiony do utworzenia Samorządowej Instytucji Kultury, ale chyba pomału zmieniam zdanie… Czytaj dalej „Centrum Informacji Turystyczno Historycznej w Ossowie”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑