W pierwszej chwili się nawet ucieszyłem – rusza pierwszy etap budowy parku przy Muzeum Nałkowskich. Nie byłem zwolennikiem tej inwestycji, ale skoro wydano już dwa worki pieniędzy na projekty i wizualizacje, to może faktycznie – warto je zrealizować. Rzuciłem jednak okiem na dokumenty i plany i… boję się. Czytaj dalej „Idzie nowe… uciekajmy!”
Mieszkowiec z przeszłością
Grzebałem dziś na strychu i trafiłem na pudło z moimi starymi aparatami fotograficznymi. Wszystkie w miarę współczesne i użytkowe oddałem już dawno temu, ale wygrzebałem kilka ciekawych dla mnie egzemplarzy. Między innymi tego Kodaka… Czytaj dalej „Mieszkowiec z przeszłością”
Wywiadowca zastrzelił gazeciarza
Przy okazji przeprowadzki dawnego Wołomina na nowy serwer porządkuję nieco zbiory i trafiam na różne ciekawostki odłożone na później. Zaczynam się zastanawiać, czy wrzucać je na „dawny”, czy może tylko tutaj? To głównie takie kryminalne historyjki jak ta poniżej, niczego nowego do wiedzy o historii miasta nie wnoszą… Sam nie wiem. Czytaj dalej „Wywiadowca zastrzelił gazeciarza”
Łukasz, trzymam kciuki!
Troszkę się obruszyłem kiedy się okazało, że nie tylko młodsze, ale i starsze pokolenie nie bardzo kojarzy Łukasza Szemraja. Czyja to wina? Niczyja, poszedł chłopak swoją drogą, wołomiński zespół Morlog rozpadł się, choć pozostało po nim kilka śladów w sieci, Łukasz śpiewał tu i tam, a wczoraj właśnie załapał się do zespołu Marka Piekarczyka w Voice of Poland.
Następny pomnik?!
Od początku czułem, że te wszystkie koalicje przedwyborcze, zabawni kandydaci, pospiesznie kończone inwestycje, remont linii kolejowej i przebudowa ronda w Zielonce to tylko tematy zastępcze, które mają odwrócić uwagę mieszkańców od kolejnego pomnika, który cichaczem pojawił się w Wołominie. Czytaj dalej „Następny pomnik?!”
Analogi muszą poczekać…
Gramofon czekał już chyba ze dwa tygodnie, płyty dojechały szczęśliwie razem z Młodą i już, już mieliśmy delektować się trzaskami w nagraniach Floydów, Wondera i Marleya, kiedy… przy pierwszym podejściu złamała się igła. Coś czuję, że ten gramofon to nie była żadna okazja na allegro, tylko zwykła ściema. Czytaj dalej „Analogi muszą poczekać…”
Taiji
Kolejny autor zgłosił się ze swoją produkcją – tym razem z Hiszpani. Néstor Romeral Andrés proponuje nam bardzo ciekawą grę, w której czas rozgrywki ocenia na ok. 20 minut. Przygotowanie niezbędnych elementów zapewne potrwa nieco dłużej – ale warto, zapewniam. Plansza 9×9 nie powninna być problemem, gorzej będzie z pionami… Czytaj dalej „Taiji”
Służba nie drużba!
Koniec laby! Trzeba wracać do pracy – nie tylko tej zawodowej, jak się okazuje. Ostatni prezent przekonał mnie, że ktoś jednak czasem w wołomińskiej historii czegoś szuka i może warto by było poświęcić nieco więcej uwagi dawnemu Wołominowi. Aktualizacji nie było od dawna, bo i nie było z czego za bardzo, ale przez te parę lat silnik się mocno zestarzał. Czas na przeprowadzkę! Czytaj dalej „Służba nie drużba!”
Chyba jednak za trudne te zagadki… Może w tym tygodniu trafi się ktoś bystrooki? Jak zwykle czekam na odpowiedzi w komentarzu na blogu, nie na FB! Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (6)”
Domina 4
Néstor Romeral Andrés jest autorem niewielkiej, kolorowej i szybkiej gry na planszy, którą łatwo wykonać w domowych warunkach – a przynajmniej mi się tak zdawało… 25 kwadratowych elementów pól w pięciu kolorach (po pięć sztuk) tworzy planszę. W każdej rozgrywce może ona wyglądać inaczej, zastrzeżenie jest tylko jedno: pola tego samego koloru nie mogą ze sobą sąsiadować. Warto ustalić, w jaki sposób ma powstawać plansza do każdej rozgrywki – czy przeciwnicy układają ją na zmianę przy kolejnych rozgrywkach, czy może raczej współtworzą, dokładając na zmianę losowo dobrane elementy. Czytaj dalej „Domina 4”

Najnowsze komentarze