Spragnieni lata

Jak dają – trzeba brać. Jak biją – uciekać. Dawali zaproszenia na koncert w radiowej „Trójce”, więc… wzięliśmy. O ile ani the Beatles, ani Tymon Tymański jakoś nieszczególnie mnie w tym koncercie pociągali, to Natalia Przybysz i Natalia Grosiak już ogromnie. Rzekłbym nawet niemodnie, że przemożnie. Bo to znakomite wokalistki są, choć tak odmienne… Czytaj dalej „Spragnieni lata”

Powrót do Ryby

Ponad rok temu odwiedziłem chłopaków w ich centrum dowodzenia wszechświatem i nagrałem sobie ten filmik. I jeszcze kilka, ale obiecałem, że nikomu nie pokażę… W niedzielę zagrają w Wołominie w pubie Taaka Ryba swój nowy, autorski materiał. Jeśli ktoś lubi być przygotowany na takie imprezy i chciałby poszperać nieco w historii tej kapeli, to trochę jest u mnie, a trochę u Sentymentalnych Dinozaurów. Czyli… też u mnie. Czytaj dalej „Powrót do Ryby”

Another Pink Floyd w Kulturze

Lubię Floydów – z umiarem, bo w nadmiarze mnie dołują, więc w ramach przygotowań do wieczornego koncertu w kinie Kultura słuchaliśmy dziesiątek ich coverów w wersjach jazzowych, reggae i bluegrass. Polecam szczególnie te ostatnie, na Spotify są ich dziesiątki. Bałem się oryginalnych wykonań – wtórne mogły przy nich wypaść blado… Miałem też kilka innych obaw. Czytaj dalej „Another Pink Floyd w Kulturze”

Another Pink Floyd

W najbliższą sobotę w kinie Kultura zagra koncert Another Pink Floyd – zespół grający numery TYCH Floydów i starający się odtworzyć klimat ich koncertów, ale oczywiście w nieco mniejszej skali… Ma być niezła oprawa świetlna, świetne brzmienie i cała sala fanów. Wybieram się, choć… jestem nieco zaniepokojony. Szanuję Pink Floyd, chętnie posłucham ich utworów w wykonaniu pasjonatów i rozumiem, że to taka forma hołdu, ale chyba z większym przekonaniem zameldowałbym się na koncercie zespołu interpretującego ich twórczość. Chociaż… pewnie nie w każdy z możliwych sposobów. Czytaj dalej „Another Pink Floyd”

Vinyl

Właściwie to nie oglądam telewizji. Trochę przy obiedzie – kilkanaście minut wiadomości, choć to raczej nie służy trawieniu. Lubię (wiem, trochę wstyd) takiego niby-dokumentalnego tasiemca o gościach prowadzących lombard. Czasem, od wielkiego dzwonu obejrzymy jakiś film… Sam nie wiem, dlaczego przedłużając umowy na telefon skusiłem się na miskę satelitarną, pewnie zadecydowała śmieszna cena abonamentu i jakaś dziwna niechęć do telewizji publicznej. Dziwna, bo jeszcze niedawno jej nie miałem… Mniejsza o to – cieszę się z tej zmiany, bo dzięki niej obejrzałem pierwszy odcinek serialu Vinyl. I chyba chcę zobaczyć następne! Czytaj dalej „Vinyl”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑