Wydawało się, że to urban legend, jakieś babcine bajania o pierwszej wydawanej w mieście gazecie – i to nie politycznej, spółdzielczej czy parafialnej, ale kulturalnej. W Wołominie? Nie ma takiej możliwości… Okazało się, że jednak możliwość była. Wszyscy mówili że się nie da, aż przyszedł taki jeden co o tym nie wiedział – i zrobił. Tylko jeden numer – później się okazało, że faktycznie się nie da.
Na blogu tylko próbka lokalnej twórczości z lat dwudziestych, więcej zapewne wkrótce na http://www.dawny.pl. W numerze materiały wstrząsające, między innymi poezja Jadwigi Zabielskiej, krótka recenzja twórczości Jana Sikorskiego – wołomińskiego malarza-artysty, opowiadanie Maurycego Sulistrowskiego Wyjątkowa sytuacja i Jerzego Orwicza Cipusia (!) oraz obszerny dział Życie Wołomina i okolicy w którym uwagę przyciąga najpierw tekst Rywalizacja miast Wołomin – Radzymin. Widać problem istnieje nie od wczoraj…
Wszystko to okraszone gustownymi reklamami, pokusie prezentacji kilku z nich oprzeć się po prostu nie mogłem…




A w tej Kulturze piszą że Wołomin został miastem w 1916 r.
PolubieniePolubienie
A jeszcze jedno. Znalazłem zapis, że w 1421 książę mazowiecki Janusz I dał Stanisławowi z Piwonina, skarbnikowi czerskiemu, 10 włók zwanych Wolin [późniejszy Wołomin] koło granic Kobyłki z prawem niemieckim. Ot co!!
PolubieniePolubienie