…tak o tym spotkaniu po jego zakończeniu powiedział Kaytek. Niestety – Dawidowi zabrakło kamieni do procy. Do połowy wydawało się, że wszystko się może zdarzyć, wynik wciąż oscylował w okolicach remisu i myślałem, że zwycięstwo będzie raczej dziełem przypadku, że wygra ktoś, kto nie zdąży się odgryźć się dwoma czy trzema punktami przed końcową syreną. Niestety – w trzeciej kwarcie Żyrardów odjechał na dwanaście punktów, w czwartej na czternaście i choć dziewczyny w obronie były niesamowite, to nie udało im się odrobić strat – przegraliśmy 58:51.
Gdyby na parkiecie była Sylwia lub Natalia… A gdyby były obydwie! Ale ich nie było, siła wyższa. Mocno ściskam kciuki za ich szybki powrót do pełnej sprawności i za jutrzejszą walkę dziewcząt o brązowy medal Mistrzostw Polski.
Gazele? Jakie gazele… To lwice!

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter