Dojrzała Japoneczka

Niebo błękitne, słońce naparza, mam ochotę na krótki galop po lesie. A może na odkurzenie roweru? A może… aparatu? Już nie pamiętam, skąd ta sprytna Yashica wzięła się na mojej półce z zabytkami – prawdopodobnie trafiłem ją za grosze na fotogiełdzie w Stodole kilkanaście lat temu i od tamtej pory stoi nieużywana – wymaga nietypowej baterii…

Futerał ma niemiłosiernie zniszczony, ale sam aparat wygląda na praktycznie nieużywany. Szkiełko jasne, ogniskowa portretowa, „na sucho” wszystko wydaje się działać, choć ten model zaczęto produkować w 1973 roku. Może więc zainwestuję w „kombinowaną” bateryjkę i rolkę filmu? Na kolejnym analogowym spacerku mógłbym się wtopić w tłum…

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: