Generalnie nie kupuję już płyt CD. Właściwie to książek też nie… Zadowalam się Spotify, ebookami i audiobookami. Są jednak autorzy, wykonawcy i tematy, którym nie mogę się oprzeć – muszę ich mieć na półce, na krążku, na papierze. Piotr Metz może jeszcze nie należy to tego grona must have, ale Voo Voo już tak – więc kupiłem sobie lekturę w noworocznym prezencie. I właśnie drobiażdżkiem w wykonaniu Voo Voo i Natalii Przybysz chciałbym ten rok zakończyć…