Pierwszy i ostatni raz byłem na tej imprezie ponad rok temu, więc raczej nikt mi nie uwierzy, że jestem fanem motoryzacji… Inna sprawa, że łatwo takie spotkanie przegapić. To dość szybka akcja – większość uczestników wpada raczej na chwilę, ocenia stan posiadania u kolegów i zwija się po kilkunastu minutach, jeśli nie pojawił się żaden nowy kierowca lub godny uwagi pojazd.