Choć plan na piątek był inny, to jednak koło południa wyruszyliśmy w stronę Chrzęsnego. Głupio tak tułać się po świecie, jak się własnych okolic nie zna… Czytaj dalej „Nie dla nas pałace…”
Kurjer Warszawski. R.92, nr 241 (31 sierpnia 1912) Czytaj dalej „Skoczny Bissen”
Harlem
Kupiłem książkę Tomasza Zalewskiego bez przekonania – nie wierzyłem, że polski autor będzie umiał przedstawić to wyjątkowe i egzotyczne miejsce w przekonywujący sposób, że dostrzeże wszelkie niuansiki, historyczne i społeczne uwarunkowania, kulturowe smaczki. Wątpiłem nawet, czy zdoła mnie zaintrygować, ale to akurat mu się udało… Czytaj dalej „Harlem”
Mały Dziennik, nr 106, 31 sierpnia 1935
To zadziwiające, jak bardzo utkwił mi w pamięci frazes któregoś z lokalnych aktywistów, że Wołomin był zawsze prawicowy… Nie pamiętam, kto wygłosił tę światłą myśl, parę lat już minęło, ale to mało ważne – nie znajduję potwierdzenia tych słów w wycinkach z przedwojennej prasy. Być może tendencyjnie wybieram tytuły? Raczej nie, w końcu nie mam w tym żadnego interesu. A może źle rozumiem słowo „prawicowy”?
Wołomin jest chyba nieco starszy…
Ziemia Lubelska R.12, nr 321 (28 czerwca 1917)
Wszelkie materiały informacyjne podają, że Wołomin uzyskał prawa miejskie 4 lutego 1919 roku i do dziś wydawało mi się, że mamy sporo czasu na przygotowanie hucznej imprezki urodzinowej. Mina mi jednak trochę zrzedła po tej krótkiej notce prasowej… Czytaj dalej „Wołomin jest chyba nieco starszy…”
Taki to, proszę państwa, mieliśmy PR w latach trzydziestych… Czytaj dalej „Cham w hamaku”
ABC : nowiny codzienne. R.12, nr 122 (19 kwietnia 1937)
W latach trzydziestych musiała powstać szkoła, dziś – centrum handlowe. Powody te same…
Zapomniana dyscyplina
Licytowałem go bez większych emocji, jak każdą inną wołomińską pamiątkę, ale kiedy miałem go już w rękach uświadomiłem sobie, że o wołomińskich ciężarowcach mało kto już dziś pamięta… Czytaj dalej „Zapomniana dyscyplina”
5-ta Rano – bezpartyjny dziennik żydowski, 13 grudnia 1932
Wiele się zmieniło od lat trzydziestych ubiegłego wieku w pociągach relacji Warszawa-Wołomin – choćby to, teraz jeździ nimi zdecydowanie mniej Żydów. Mimo to „studenckie” zabawy pozostały głośne i nieskomplikowane…
Restauracja „Wymyślona”
Nie wiem, jak to się stało… Kupiłem to zdjęcie przekonany, że znam to miejsce z innej fotografii Wołomina, jeszcze z lat trzydziestych. Że ta reklamowa „brama” ze światowo brzmiącym napisem restauration / restauracja majaczy już gdzieś na trzecim planie niezidentyfikowanych wydarzeń i że ten zakup, ten kadr rozwiąże jakąś zagadkę. Cóż za rozczarowanie! Czytaj dalej „Restauracja „Wymyślona””

Najnowsze komentarze