„Na bogato” – pieczołowicie zafoliowany i w miarę estetyczny – w przeciwieństwie do swojego poprzednika. Tylko co z drugiej strony robi warszawska Syrenka, swoją drogą bardzo ładnie opracowana graficznie? Czytaj dalej „Dziesięć lat Towarzystwa”
Kadrowa
No dobra – chyba czas zakręcić się koło nowych autografów… Plan jest taki, żeby na tej jednej narzutce zebrac wszystkie huraganki-kadrowiczki. Dam radę! Czytaj dalej „Kadrowa”
Exa 1a
Po latach odkryłem, że otrzymena kiedyś w prezencie piękna Exa 1a z 1972 roku z kompletem papierów, pudełkiem, dowodem sprzedaży i gwarancją ma jeden, drobny feler: sprzedający ją „dobry Niemiec” wpisując dane do dokumentów pomylił trójkę z ósemką w numerze seryjnym. Czytaj dalej „Exa 1a”
Proporczyk wszystkiego
Czegóż tu nie ma! Towarzystwo Przyjaciół Osiedli Wołominka, Sławka i Okolic w pierwszej chwili wydaje się być najważniejsze, ale te daty… W 1936 Towarzystwo reaktywowano, ale powstało w 1930. 1939 to chyba rok spowodowanej wybuchem II Wojny Światowej zakończenia działalności, więc zapewne 1986 to rok stworzenia tego proporczyka pod pretekstem 30. rocznicy powstania Towarzystwa. Za to przy koszmarnie odwzorowanym herbie miasta (okropnym, swoją drogą) widnieje rok 1972 – zapewne wtedy powstało Towarzystwo Przyjaciół Wołomina. No ale jest jeszcze druga strona! Czytaj dalej „Proporczyk wszystkiego”
Zaczęło się od zaprzęgów…
Dziennik Urzędowy Gubernii Mazowieckiey
nr 11, 18 marca 1843
Wprawdzie hasło „przyjedź do Wołomina – twój samochód już tu jest” straciło sens już dawno temu, ale najwyraźniej wołominiacy lubili fajne fury już ponad 150 lat temu. Tylko koni żal…
„Takie to miłe”
…śpiewa w mojej głowie Kortez. Bo to przecież miłe, kiedy ktoś pamięta o twoich dziwactwach – a Natalia pamiętała, dzięki czemu moja skromna kolekcja sportowych pamiątek powiększyła się o ciekawy eksponat: dwustronną koszulkę klubową Casper College Thunderbirds z autografami „cichego zabójcy”. Przed wychowanką Huraganu nowe wyzwania – w nadchodzącym sezonie zagra w barwach University of South Carolina Upstate Spartans, więc wciąż trzymam kciuki za jej sukcesy. Czytaj dalej „„Takie to miłe””
Beyond: Two Souls
Generalnie to lubię kobiece postacie w grach – nie jako miłe dla oka tło, ale jako bohaterki pierwszo- czy drugoplanowe. Dobrze wspominam The Last Of Us i Wiedźmina, ale to zapewne dlatego, że sam mam córkę. Z sympatii do Tomb Raider chyba nikomu się tłumaczyć nie muszę. Z zaangażowaniem eksplorowałem świat Horizon Zero Dawn w skórzanych, babskich fatałaszkach. Ciężko mnie było oderwać od Uncharted: Zaginione Dziedzictwo. Przy Mirror’s Edge Catalyst trzymała mnie tylko bohaterka. W Mass Effect: Andromeda świadomie wybrałem kobiecą postać. Chyba pierwszy raz się tak rozczarowałem… Czytaj dalej „Beyond: Two Souls”

Najnowsze komentarze