Parkiet gotowy!

Zostały jeszcze jakieś pieszczotki – ćwierćwałki, śrubki, dokręcenie drabinek, ale właściwie można uznać, że odświeżony parkiet jest gotowy do użytku. Szczerze mówiąc nie mogę się już doczekać rozpoczęcia sezonu, choć raczej nie będzie obfitował w znaczące sukcesy ani w koszykówce dziewcząt, ani w siatkówce panów. Obym się mylił! Czytaj dalej „Parkiet gotowy!”

Pożyteczna

No proszę – nie tylko ja dostrzegłem w Kaśce wyjątkową energię! Pół dnia spędziłem dziś na planie zdjęciowym programu pożyteczni.pl, którego bohaterką była właśnie Kaśka. A że dziewczyna nie jest pazerna na fame, to pokazała ekipie TVP info wielu ciekawych wołominiaków. Czytaj dalej „Pożyteczna”

Kolorowe podwórka – inauguracja

Wołomin pięknym miastem nie jest i chyba nigdy nie był – dowodzą tego choćby wspomnienia Jadwigi Markowskiej z końca lat dwudziestych.  Dziś obok nowych lub wyremontowanych budynków w centrum wciąż straszą zaniedbane kamienice, zapomniany basen czy po prostu dowody niechlujności mieszkańców. Uchwałą Rady Miejskiej się tego nie załatwi, same pieniądze też niewiele zmienią. Musimy zacząć sami dbać o własne otoczenie i w związku z tym Kaśka wpadła na fajny pomysł… Czytaj dalej „Kolorowe podwórka – inauguracja”

X-wing

Nie kocham jakoś szczególnie tych skomplikowanych gier planszowych, pełnych kart, znaczników, figurek i dziwnych kości, chociaż podziwiam ich twórców i wydawców, bo potrafią takie produkty skutecznie promować i sprzedawać. Kiedyś wpakowałem się w karciankę kolekcjonerską Magic: the Gathering i do dziś usiłuję sobie wmówić, że te wszystkie karty będą kiedyś sporo warte… W X-winga nie dam się wpuścić. Czytaj dalej „X-wing”

Charnett Moffett’s Nettwork

Ej, gościu, głuchy jesteś?! – krzyczy muzyk na próbie przed koncertem do akustyka. – Sam jesteś głupi! – akustyk na to. Żarcik stary, ale dziś taka sytuacja mogła mieć miejsce podczas Jazzu na Starówce. Słyszałem głównie klawiszowca (i to nie tego z plakatu, tylko jakiegoś pożyczonego) i werbel. Reszta towarzystwa brzmiała, jakby grała w pokoju obok. Do tego ścisk, jazgot, upał… Odpuściłem sobie początek koncertu – poszedłem na taras widokowy. Czytaj dalej „Charnett Moffett’s Nettwork”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑