Od nowa

Na razie wygląda to jak łąka za moim domem po nocnej wizycie stada dzików… Muzeum jest czynne, ale dostęp jest tylko od strony ulicy Nałkowskiego – reszta terenu zabezpieczona blaszanym ogrodzeniem, schody od strony łąki i stare (choć niedawno odnawiane) ogrodzenie rozebrane, częśc drzew wycięta. Będę zaglądął regularnie, bo to chyba moje ulubione miwjesce w mieście. Czytaj dalej „Od nowa” →

Ostatnie takie panoramy

Wiem – znów nieco koślawe, ale jest lepiej… Nie w tym rzecz! Wszystko wskazuje na to, że wkrótce ruszą prace przy budowie parku przy Muzeum Nałkowskich, co jakoś mnie nie cieszy… Miałem nadzieję, że ruchy z poprzedniej kadencji były tylko pozorowane i wizerunkowe, że temat zwyczajnie upadnie. Kiedy zniknął czołg obawiałem się, że prace ruszą pełną parą. Nie ruszyły, ale temat powrócił rok później, kiedy przemodelowano oczko wodne przy muzeum. I znów przycichło… Czytaj dalej „Ostatnie takie panoramy” →

Stok czy RIPOK?

Gdybyż ten wybór był tak prosty! Każdy wolałby chyba być piękny, młody i bogaty niż stary, biedny i brzydki… Sprawy wołomińskiego wysypiska są zapętlone jak prawdziwy węzeł gordyjski i albo Aleksander Macedoński nie znalazł na wołomińskiej ziemi godnego następcy, albo… następca jest, tylko miecz niezbyt ostry. Czytaj dalej „Stok czy RIPOK?” →

Wykopki

Pewne rzeczy jednak odbijają się czkawką po latach, jak to mówi Kafar: jak lemoniada z pierwszej komunii. Przy okazji powiększania boiska do siatkówki plażowej trzeb było zebrać warstwę ziemi, żeby nawieźć żółtego piasku. No i wylazło… Czytaj dalej „Wykopki” →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑