Kleyff z przyczajki

Nie śpiewam, nie gram na żadnym instrumencie, ale lubię warsztaty muzyczne – zwłaszcza tę część „na schodach”. Najczęściej to są jakieś luźne gadki przed samą imprezą, w przerwie na fajka, rzadko po wydarzeniu. Wtedy dowiaduję się, czy obraz człowieka, jaki stworzyłem sobie na podstawie jego muzyki, jest prawdziwy. Czytaj dalej „Kleyff z przyczajki”

Kantyczka

Nie wiedziałem, że MDK ma teatralną scenę kameralną. Nie wiedziałem, że można w trzy miesiące przygotować początkujących, młodziutkich aktorów i zrobić z nimi poruszający spektakl – w dodatku muzyczny. Nie wiedziałem, że jednak lubię Kaczmarskiego.

Teraz już to wszystko wiem. Czytaj dalej „Kantyczka”

Nieuchronnie

No i po wernisażu… Wprawdzie cały misterny plan… yyy… wziął w łeb, bo Krzysztof nie dotarł z roboty na czas i nie mógł Staszka odpowiednio zareklamować gościom wernisażu, ale na szczęście fotografie broniły się same, a jeszcze autor im pomógł. Wiadomo – byłoby lepiej bez pleksi, w solidniejszych ramkach, z porządnym oświetleniem, ale zebrani cmokali przed każdym niemal zdjęciem. Czytaj dalej „Nieuchronnie”

Nadchodzi „nieuchronnie”

Po „kobiecej” wystawie Krzyśka narodził się pomysł, żeby kontynuować cykl wystaw fotograficznych nie zmieniając warunków technicznych, a więc 21 prac w formacie 50×50 musi wyczerpać temat. Żeby nie komplikować sprawy i utrzymać poziom kolejny autor typuje i namawia następnego, pomaga mu wybrać temat i konkretne prace oraz wspiera w przygotowaniach wernisażu, po czym go otwiera. Autorem wytypowanym do drugiej wystawy w cyklu „21²” jest Stanisław Drężek. Czytaj dalej „Nadchodzi „nieuchronnie””

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑