Po raz pierwszy wybrałem się do Grabicza za wcześnie… Słońce było za nisko, kontrasty zbyt wielkie a większość miejsc, które lubię – ponuro zacienione. Jedyna dobra strona tego spacerku to fakt, że torfowisko zamarzło i mogłem zrobić panoramy z nietypowego miejsca… Czytaj dalej „Panoramicznie”
Kiełbasa przybywa z odsieczą
Dziennik Poznański
R.59, nr 284 (14 grudnia 1917)
Jeszcze jeden chłopak z bogatego domu kiepsko skończył… Historia lubi się powtarzać – do dziś!
Krótka historia siedmiu zabójstw
Nie miałem pomysłu na lekturę, więc zaufałem fachowcom – Nagroda Bookera 2015 była znakomitą rekomendacją, lata 70., Jamajka i legendarny zamach na Boba Marleya upewniły mnie w tym wyborze. Kupiłem ebooka, więc widok „cegły” na księgarnianiej półce kilka dni temu lekko mnie zamurował, ale… nie narzekałem podczas czytania. Czytaj dalej „Krótka historia siedmiu zabójstw”
Huraganowe niejasności
Stadjon: tygodnik poświęcony sprawom sportu i przysposobienia wojskowego
R.3, nr 6 (5 lutego 1925)
Troszkę jestem zaniepokojony… Za datę powstania klubu przyjmuje się rok 1923, trzy lata temu hucznie obchodziliśmy dziewięćdziesięciolecie! Czytaj dalej „Huraganowe niejasności”
To, co zostanie
Generalnie nie kupuję już płyt CD. Właściwie to książek też nie… Zadowalam się Spotify, ebookami i audiobookami. Są jednak autorzy, wykonawcy i tematy, którym nie mogę się oprzeć – muszę ich mieć na półce, na krążku, na papierze. Piotr Metz może jeszcze nie należy to tego grona must have, ale Voo Voo już tak – więc kupiłem sobie lekturę w noworocznym prezencie. I właśnie drobiażdżkiem w wykonaniu Voo Voo i Natalii Przybysz chciałbym ten rok zakończyć… Czytaj dalej „To, co zostanie”
Au revoir à Wołomin
O tym, że przedwojenny aktor filmowy Michał Znicz bywał w Wołominie wiedziałem dzięki dociekliwości Marty Krakowskiej, ale że był to fakt powszechnie znany i komentowany w Warszawie z lat 30. nie miałem pojęcia… Niektórzy nawet układali o tym rymy! Czytaj dalej „Au revoir à Wołomin”
All Queens Chess
Straszna ciasnota na tych salonach… Same damy, koronowane głowy, a nie bardzo jest gdzie się ruszyć – o utworzeniu jakiejś zgrabnej formacji to nawet nie ma co myśleć! Czytaj dalej „All Queens Chess”
Koniec warty
Obiecywałem sobie, że po niezłym Pan Mercedes i średnim Znalezione nie kradzione chyba już nie dam szansy Stephenowi Kingowi – zwłaszcza, że ostatnie akapity drugiego tomu kryminalnej trylogii z Billem Hodgesem i jego ekipą sugerowały, że Brady Hartsfield zyskał jakieś nadprzyrodzone moce… Raczej nie moje klimaty, długo nie byłem zainteresowany dalszym ciągiem tej historii, ale w końcu „pękłem”. Oczywiście oddałem głos niezastąpionemu Janowi Peszkowi – na szczęście nadal nagrywa audiobooki! Czytaj dalej „Koniec warty”

Najnowsze komentarze