Westerny to w sumie relikt czasów minionych – chyba nikt nie zamierza dziś reanimować tego gatunku na poważnie, choć w popkulturze wciąż funkcjonują nawiązania, schematy i cytaty czerpane z niego garściami. Dowody? Choćby Westworld lub Red Dead Redemption 2. Nie wiem, na ile młody widz czy gracz je dostrzega, ale… to już problem twórców i odbiorców, a nie mój. Czytaj dalej „The Ballad of Buster Scruggs”
Po kopiejce za łokieć kwadratowy
Kolce – kartki humorystyczno-satyryczne
R. 26, nr 30 (25 lipca 1896)
Były chyba takie czasy, że Wołomin był znany. Kojarzony. Rozpoznawalny. Że mówiono o nim wszędzie, często i z uśmiechem na twarzy.
Podobnie, jak sto lat później o Wąchocku.
Chłopskie Śniadanie Mistrzów
Próbowaliśmy wywabić wiosnę – wyszło dość średnio… Na szczęście jajecznica na kiełbasie zawsze się sprawdza, parówy z wody również, cała reszta to już bonus i frymuśne frykasy. A ciasta bez cukru to już całkowita fanaberia! Czytaj dalej „Chłopskie Śniadanie Mistrzów”
Keith Richards: Under the Influence
Trzeba być naprawdę mocno uprzedzonym, żeby nie lubić tego gościa – albo żeby go nie polubić po obejrzeniu tego filmu. Nie dlatego, że swego czasu przyjął w sporych ilościach wszelkie możliwe używki – bo to żaden powód do dumy. Nie dlatego, że jest wybitnym gitarzystą – bo nie jest. Keith Richards jest po prostu szczerym, sympatycznym i wciąż smakującym życie gościem, któremu mimo siódmego krzyżyka na karku zachciało się nagrać solową płytę, a film… film powstał niejako „przy okazji”. Czytaj dalej „Keith Richards: Under the Influence”
Okupacyjna dezinformacja
Biuletyn Informacyjny
R.6, nr 19 (11 maja 1944) nr 226
No proszę – w 1944 prasie też zdarzało się opierać publikacje na plotkach i niesprawdzonych informacjach. I też trzeba było w ten czy inny sposób przeprosić…
Progres
W sporcie trudniej mi dostrzec rozwój zawodniczek – po włożeniu ciężkiej pracy na treningach jego skalę można ocenić dopiero na meczu, w „warunkach bojowych”. W teatrze widać go na każdym kroku podczas próby, przy każdej niemal powtórce sceny. Czasem wchodzenie w rolę to proces spokojny i równomierny, a czasem – gwałtowny: nagle wszystko wskakuje na swoje miejsce, tekst ze scenariusza staje się własną wypowiedzią, ruchem i mimiką na scenie kierują prawdziwe emocje bohatera. Czy to właśnie jest ta osławiona „magia teatru”? Czytaj dalej „Progres”
Róg Legionów i Kościelnej
Gapiłem się na to zdjęcie przez dłuższą chwilę i nie mogłem skojarzyć miejsca… Zaćmienie. Pomógł mi dopiero fragmencik budynku na ostatnim planie, choć pewnie po chwili i tak zestawiłbym fotkę z kolejną, z innego kąta, która ostatecznie rozjaśniła mi w głowie. Czytaj dalej „Róg Legionów i Kościelnej”
Cross
Skoro już plansza 6x6x6 odkurzona, to może warto spróbować Cross – Cameron Browne zazwyczaj ma świetne pomysły na gry o prostych zasadach i złożonej strategii. Czytaj dalej „Cross”

Najnowsze komentarze