Wrześniowy poranek

Moje fotograficzne przebieżki po Grabiczu zaczęły nabierać znamion rytuału: ta sama trasa, te same szkła, takie same kadry. Nadszedł czas, aby przełamać schematy – dziś zabrałem na spacer tylko „pięćdzesiątkę”, której używam do portretów i reportażu. Szału nie ma, ale zacząłem dostrzegać zupełnie inne walory w terenie.

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑