Na zdjęciach nie oddam wrażenia przemoczonych butów ani strużki deszczu za kołnierzem kurtki, zapachu mokrej ziemi i butwiejących liści, całej symfonii dźwięków lasu o zmierzchu. Pogodziłem się z tym. Ale dlaczego nie umiem zachować nawet kolorów? To zaczyna być frustrujące…