Śniadanie z ogniska

W samym środku miasta można oszamać giętą z ognia, w biały dzień, na legalu! Taki tam miejski survival… 

Baaaaaardzo mi tego brakowało i niezwykle się cieszę, że mogłem wpaść – wprawdzie „na krzywy ryj”, ale nikogo nie objadałem! No dobra – wciągnałem połowę ciasta Luizy, ale to dla waszego dobra się poświęciłem!

Reklamy

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: