A to ci niespodzianka! Parę dni temu opowiadałem komuś o Marku i Grażynie Ładomirskich – że tacy dzielni, że szaleni, że już prawie dwa lata w podróży, że chętnie bym posłuchał ich opowieści. No i proszę! Wracałem wczoraj po robocie rowerkiem, a tu oni – prawie pod moim domem! Są, wrócili po dwudziestu miesiącach podróży! (więcej…)

Wesołe świątki

Nie będę ściemniał: ta wystawa to w pierwszej chwili niezły ubaw! Wprawdzie wernisaż w Fabryczce dopiero w piątek, ale jak zwykle zakradłem się nieco wcześniej, by w spokoju napawać się sztuką. Wprawdzie brzuch rozbolał mnie ze śmiechu, ale wcale nie oznacza to, że mam w pogardzie taką twórczość – to świeże, autentyczne, prawdziwe, dłubane i malowane z czystej potrzeby serca.  Czytaj dalej „Wesołe świątki”

Kantyczka

Nie wiedziałem, że MDK ma teatralną scenę kameralną. Nie wiedziałem, że można w trzy miesiące przygotować początkujących, młodziutkich aktorów i zrobić z nimi poruszający spektakl – w dodatku muzyczny. Nie wiedziałem, że jednak lubię Kaczmarskiego.

Teraz już to wszystko wiem. Czytaj dalej „Kantyczka”

Wtorkowa aspiryna

Czasem wydaje mi się, że oni z tej kanciapy nie wychodzą. Czasem nie pojawiam się całymi miesiącami i okazuje się, że przez ten czas co najwyżej puszek po piwie przybyło. Stoją w tych samych miejscach, patrzą na te same „motywatorki” na plakatach, nawet mylą się w tych samych miejscach we własnych utworach… Dzień świstaka! Dziś rewolucja – Szczota zmienił gary, Bartol grał na czterech strunach. Pamiętna próba Asspirine! Czytaj dalej „Wtorkowa aspiryna”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑