W co ty se tu pogrywasz?
Boks się robi
Karteluszki, rozpiski, przypinki, torby i torebeczki, koszulki, gadżety, puchary i medale, montaż rampy i ringu, rezerwacje miejsc i szatni. I zmiany. I poprawki. I korekty… Jutro turniej amatorski bokserski – trzeba jeszcze dopiąć kilka spraw, ale generalnie jesteśmy już na prostej. Czytaj dalej „Boks się robi”
Pudło!
Urodą ten medal wprawdzie nie grzeszy, ale ma już te swoje trzydzieści lat i jest wyjątkowy. Powstał dzięki staraniom Towarzystwa Przyjaciół Wołomina i miał upamiętnić setną rocznicę urodzin patronki „Domu nad Łąkami”, ale… chyba coś się komuś lekko pomyliło, bo Zofia urodziła się w roku 1884. Czytaj dalej „Pudło!”
Yavalanchor
Wygląda na to, że Néstor Romeral Andrés tworząc Yavalanchor porawił Yavalath Camerona Browne… A może tylko twórczo zinterpretował? Nieważne – powstała szybka, kompaktowa gra o prostych zasadach, która zaintrygowała mnie na tyle, że wrzucam jej krótkie zasady wcześniej, niż pierwowzór.
Ostatnie dni „szubienicy”
Wszystko wskazuje na to, że lada chwila rozpocznie się rozbiórka kładki nad linią kolejową, więc to ostatnia szansa dokumentację. Musze poszukać zdjęć tej konstrukcji z czasów drewnianych stopni schodów… Czytaj dalej „Ostatnie dni „szubienicy””
Okularnik
Dałem Bondzie drugą szansę. Długo wydawało się, że słusznie – Okularnik to obszerny kryminał, znów wielowątkowy, znów sięgający daleko w przeszłość. Tym razem historia sięga czasów drugiej wojny światowej, pomimo obszerności jest mocno esencjonalna, nie dłuży się i odważnie porusza trudne tematy w polsko-białoruskiej historii, ale… trzeciej szansy nie będzie. No dobra – nieprędko. Czytaj dalej „Okularnik”

Najnowsze komentarze