Udało się! Nie nam, bo samochodem takie wycieczki się raczej udają, ale silnej (choć nielicznej) ekipie rowerowej, która w środę wyruszyła z Wołomina do Dąbrówki – ale nie tej naszej, tylko takiej na Lubelszczyźnie. Dojechaliśmy na Światowe Dni Pokoju! Czytaj dalej „Światowa Prowincja Kultury”
Oldskulowy secik
Jakoś nie potrafię się oprzeć takim ofertom na allegro – niby wiem, że zestaw nie ma prawa być kompletny, więc nie będzie przydatny, ale w sumie kasa niewielka… Może jednak będą wszystkie kamienie? Czytaj dalej „Oldskulowy secik”
Może jednak coś się odetkało? Jest szansa na zagrożenie pozycji liderki w wyścigu o zwycięstwo w tym sezonie – dwie zagadki już dojrzały i są warte worek punktów! Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (49)”
Rezerwa energetyczna
Uprzejmie donoszę lokalnemu sztabowi kryzysowemu, że gdyby w mieście zabrakło energii do pompowania wody w krany tudzież oświetlenia szpitala powiatowego przez kilka godzin, to jest rozwiązanie: nazywa się Kaśka w tej chwili pożytkuje swój power na akcję ubarwiania wołomińskich podwórek. Czytaj dalej „Rezerwa energetyczna”
Może to ostatnia okazja?
Wciąż się mówi o modernizacji linii kolejowej – chyba wszyscy na nią czekają, ale taż większość narzeka na niedogodności związane z inwestycją. Nie jechałem pociągiem do Wawy już kilka ładnych lat, ale wcześniej owszem zdarzało się… Postanowiłem dziabnąć kilka kadrów stacji Słoneczna, tak na pamiątkę. Czytaj dalej „Może to ostatnia okazja?”
Znów w formie
…i to obydwaj! Lee Child nie pozwala oderwać się od lektury, Reacher jest jak zwykle cyniczny, małomówny, skuteczny i… umundurowany. To chyba najwcześniejszy etap jego życia – jest jeszcze w armii, oczywiście w żandarmerii, przed trzydziestką, w stopniu majora. Zostaje nagle przeniesiony z Panamy, gdzie rozpracowuje Noriegę, do Karoliny Północnej. Nie pyta o powody – to w końcu armia… Czytaj dalej „Znów w formie”
Upolowałem dziś taki kadr i postanowiłem zrobić wpis kontrolny… Ostatnie zagadki albo były za trudne, albo po prostu zabawa się szanownemu państwu znudziła, więc zaordynowałem przerwę. Zobaczymy, czy komuś będzie się chciało… Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (48)”
Wciąż jest nadzieja…
Jest kilka miejsc na mieście, które są po prostu obrzydliwe, zapuszczone i czekają boskiego zmiłowania. Stara oczyszczalnia, Dirt park czy stary basen straszą od lat i jakoś nie ma pomysłu, energii i pieniędzy, by cokolwiek z nimi zrobić… Nie coś spektakularnego, jak choćby stok narciarski z wysypiska. Cokolwiek. Czytaj dalej „Wciąż jest nadzieja…”
Witacze
Ostatni tydzień spędziłem na włóczędze po Podlasiu i miałem okazję pooglądać sobie witacze w tamtejszych miastach i miasteczkach. Czasem skromne instalacje wcale nie zapowiadają atrakcji, często wydumane konstrukcje są ładnym „opakowaniem” dla zupełnej miernoty. Wołomińskie są… uczciwe. Czytaj dalej „Witacze”

Najnowsze komentarze