Teren dawnej oczyszczalni przy Legionów niszczeje coraz bardziej… Ktoś zarządza tym miejscem, prawdopodobnie któraś z jednostek organizacyjnych gminy – traktują je jak firmowe wysypisko, zwożąc porozbiórkowe rupiecie, gruz, połamane elementy urządzeń z placów zabaw. Pewnie im wolno – szkoda tylko, że obok zamkniętej na kłódkę bramy brakuje elementów betonowego ogrodzenia i na niebezpieczny teren może wejść każdy dzieciak z okolicy. Czytaj dalej „Ziemia coraz bardziej niczyja”
Wciąż jest nadzieja…
Jest kilka miejsc na mieście, które są po prostu obrzydliwe, zapuszczone i czekają boskiego zmiłowania. Stara oczyszczalnia, Dirt park czy stary basen straszą od lat i jakoś nie ma pomysłu, energii i pieniędzy, by cokolwiek z nimi zrobić… Nie coś spektakularnego, jak choćby stok narciarski z wysypiska. Cokolwiek. Czytaj dalej „Wciąż jest nadzieja…”
Witacze
Ostatni tydzień spędziłem na włóczędze po Podlasiu i miałem okazję pooglądać sobie witacze w tamtejszych miastach i miasteczkach. Czasem skromne instalacje wcale nie zapowiadają atrakcji, często wydumane konstrukcje są ładnym „opakowaniem” dla zupełnej miernoty. Wołomińskie są… uczciwe. Czytaj dalej „Witacze”
Pryszcze na obliczu miasta
Nie brakuje w mieście miejsc, które tylko omiatamy wzrokiem. Przez całe lata oswajaliśmy się z ich brzydotą, z zaniedbaniem, postępującym zniszczeniem – teraz ich nie widzimy, stały się elementem krajobrazu. Szkoda… Czytaj dalej „Pryszcze na obliczu miasta”

Najnowsze komentarze