Nie dziwię się, że zawodniczki Huraganu spodobały się chłopakom z Asspirine, ale że te pasibrzuchy wzbudziły sympatię dziewcząt? Tego zrozumieć nie mogę… Skutek jest taki, że po spotkaniu na wyjeździe koszykarki podjęły gości u siebie. Na boisku, znaczy się. I jeszcze ich spektakularna porażka tych włochatych brzydali została sfilmowana. Chłopaków – żeby była jasność! Efekt w formie clipu za kilka dni, na razie tylko obrazki – na rozgrzewkę.