W pierwszej chwili się nawet ucieszyłem – rusza pierwszy etap budowy parku przy Muzeum Nałkowskich. Nie byłem zwolennikiem tej inwestycji, ale skoro wydano już dwa worki pieniędzy na projekty i wizualizacje, to może faktycznie – warto je zrealizować. Rzuciłem jednak okiem na dokumenty i plany i… boję się.

W pierwszym etapie prac magistrat przewiduje między innymi remont zjazdu z ulicy 1-go Maja (przedłużenie Zielonej), budowę miejsc postojowych dla niepełnosprawnych i parkingu z kanalizacją deszczową – mam nadzieję, że zgodnie z planem w miejscu zwolnionym przez czołg, a nie na łące przed Muzeum.
Niepokoi mnie „przeprowadzenie wycinki drzew i krzewów”, które
należy wykonać do 05.12.2014 r. Spieszmy się więc podziwiać Muzeum jesienią, bo wkrótce znikną z jego okolicy między innymi rosnące tam klony. Jest wśród nich jeden, który zasadził Wacław Nałkowski – mam nadzieję, że przynajmniej on ocaleje. Mimo to szkoda kilkudziesięciu (!) drzew…

Wygląda na to, że znikną istniejące schody (swoją drogą – paskudne i całkiem nie na miejscu), ale za to pojawią się nowe, po obu stronach istniejących obecnie. Może to w związku z tym drzewa idą „pod nóż”?
Pobieram dokumentację z BIP-u, temat mnie zaintrygował. Kilkaset mega… Wieczorem poczytam.
Zdjęcia pochodzą ze strony firmy Palmett.
