Sputnik

Zawsze miałem słabość do produktów Gigamica… Bardzo odpowiada mi klarowność i prostota zasad oraz estetyka i solidność wykonania produktów. Po drodze mi z Pylos, Quarto, Quixo – grami abstrakcyjnymi i szybkimi. Sputnik od jakiegoś czasu pojawiał się na orbicie moich zainteresowań – perspektywa maksymalnie sześcioosobowej rozgrywki nieodparcie przyciągała, ale nigdy nie był pierwszy na liście… Moje wątpliwości budził design – wprawdzie na pudełku pojawił się obiecujący napis 100% wood, ale zdjęcia ukazywały zestaw srebrnych akcesoriów i granatową planszę. Ani śladu drewna… Czytaj dalej „Sputnik” →

Lis i gęsi w Fortecy

Wielkanoc to okres, w którym wciąż wspomina się o tradycji, więc może warto wrócić do tradycyjnych planszówek? To, że gra ma jakieś 600 lat nie oznacza wcale, że jest łatwa…  Czytaj dalej „Lis i gęsi w Fortecy” →

Lines of Action

To ciekawe, że są ludzie zajmujący się wymyślaniem gier. Jeszcze ciekawsze jest to, że gry te nie wymagają żadnych specjalnych rekwizytów, takich na przykład jak przy grze w Monopol. Jednym ze znanych twórców gier logicznych jest Claude Soucie, który na co dzień jest pisarzem i humorystą, traktując wymyślanie rozrywek umysłowych jako swoiste hobby. Nie ma się zresztą czemu dziwić – musi znaleźć jakieś ciekawe zajęcie dla siedmiorga swych dzieci, więc większość jego pomysłów to proste rozrywki dla najmłodszych. Czytaj dalej „Lines of Action” →

Inside

Gry wydawane przez Gigamic zawsze urzekały mnie prostotą zasad i formy, a wielka sympatia do Pylos kazała spoglądać z nadzieją w stronę Inside – gry na pierwszy rzut oka nieco podobnej. I może właśnie ze względu na to podobieństwo do bliższego kontaktu nie doszło zbyt prędko – obawiałem się, ze to niemal bliźniacza gra, różniąca się jedynie trójkątną podstawą piramidy tworzonej w trakcie rozgrywki. Okazało się jednak, że Inside autorstwa Henrika Morasta to zupełnie inny pomysł na grę! Czytaj dalej „Inside” →

Coffee

Néstor Romeral Andrés ma na swoim koncie kilka udanych tytułów, ale Coffee z 2011 roku jest o tyle ciekawa, że w prosty sposób modyfikuje klasyczną regułę zwycięstwa: ileś tam pionów w linii. Ma też ciekawą cechę – można w nią grać zarówno na heksagonalnych, jak i tradycyjnych planszach w różnych rozmiarach, choć autor nie zaleca zbyt dużych… Czytaj dalej „Coffee” →

Shogun

Nie wiem, skąd we mnie pragnienie posiadania tej gry. Przeczytałem o niej pierwszy raz kilkanaście lat temu, chyba w którejś z książek Lecha Pijanowskiego… A może w artykule Marka Penszko w Problemach z lat osiemdziesiątych? Po raz pierwszy zobaczyłem w bogato ilustrowanym Leksykonie gier planszowych Glonneggera. Nie przepadam za elementami losowymi w grach logicznych, ale „japońskość” tytułu chyba była w tym wypadku ważniejsza. Czytaj dalej „Shogun” →

Kercheck

Gra stosunkowo nowa – opracował ją w 1963 roku Maxey Brooke, amerykański znawca i twórca gier. Do gry wystarczy tradycyjny zestaw do warcabów, z którego wykorzystuje się po osiem czarnych i białych pionów. Moja szachownica „zaginęła w akcji”, ale ostatnio kupiłem okazyjnie dwa arkusze mozaiki z łupin kokosa…Wygląda nieźle! Czytaj dalej „Kercheck” →

Palago

Cameron Browne jest autorem kilku naprawdę udanych gier logicznych – w dodatku takich, jakie lubię: proste reguły, mnóstwo kombinowania, minimalizm formy. Palago powstało w 2008 roku i raczej nie zdobyło wielkiej popularności – a szkoda, bo to dodatkowo gra dość kieszonkowa. Czytaj dalej „Palago” →

India

Martin Windischer stworzył tę prostą, ale wciągającą grę stosunkowo niedawno, bo w 2003 roku. Akcesoria oczywiście mało kłopotliwe: plansza 6×6 i po 24 piony dla każdego gracza. Powinny one dać się ustawiać w wieże, więc polecam zwykłe warcabowe piony. Przed rozpoczęciem rozgrywki 12 pionów każdego z graczy znajduje się na planszy w pierwszym i drugim rzędzie planszy. Czytaj dalej „India” →

Salta

W sumie to mam szczęście – wprawdzie mój egzemplarz Salty jest w dość słabym stanie (zwłaszcza pudełko), ale i tak jestem zdziwiony, że udało mi się ją kupić w Polsce. To praktycznie zapomniana dziś gra, więc raczej nie ma co liczyć na zakup nowego egzemplarza, ale sto lat temu to był przebój! Czytaj dalej „Salta” →

Knock Out

Moim rówieśnikom ze „zgniłego Zachodu” miałem czego w młodości zazdrościć, ale teraz właściwie ograniczam się do jednego – planszówek. Wysyp gier logicznych z lat 70. i 80. dotarł oczywiście również do Polski, ale zarówno ich ilość, jak i jakość pozostawiała wiele do życzenia. Stąd nawet na Allegro ciężko trafić grę ciekawą, o jej dobrym stanie już nawet nie wspominając. Czasem się udaje… Czytaj dalej „Knock Out” →

Poligon

Bywa, że zupełnie obcy sobie ludzie wpadną na niemal identyczny pomysł prawie równocześnie. Piet Hein i John Nash na przykład niemal równocześnie wymyślili Hex. Bardzo porządna polska planszówka Neuroshima Hex przypomina grę, której reguły zaprezentował Marek Penszko w 1978 roku na łamach miesięcznika Problemy. Jej autorem jest Krzysztof Oleszczyk – postać do dziś bardzo znana w szaradziarskim światku.  Czytaj dalej „Poligon” →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑