Coffee

Néstor Romeral Andrés ma na swoim koncie kilka udanych tytułów, ale Coffee z 2011 roku jest o tyle ciekawa, że w prosty sposób modyfikuje klasyczną regułę zwycięstwa: ileś tam pionów w linii. Ma też ciekawą cechę – można w nią grać zarówno na heksagonalnych, jak i tradycyjnych planszach w różnych rozmiarach, choć autor nie zaleca zbyt dużych… Czytaj dalej „Coffee” →

Shogun

Nie wiem, skąd we mnie pragnienie posiadania tej gry. Przeczytałem o niej pierwszy raz kilkanaście lat temu, chyba w którejś z książek Lecha Pijanowskiego… A może w artykule Marka Penszko w Problemach z lat osiemdziesiątych? Po raz pierwszy zobaczyłem w bogato ilustrowanym Leksykonie gier planszowych Glonneggera. Nie przepadam za elementami losowymi w grach logicznych, ale „japońskość” tytułu chyba była w tym wypadku ważniejsza. Czytaj dalej „Shogun” →

Kercheck

Gra stosunkowo nowa – opracował ją w 1963 roku Maxey Brooke, amerykański znawca i twórca gier. Do gry wystarczy tradycyjny zestaw do warcabów, z którego wykorzystuje się po osiem czarnych i białych pionów. Moja szachownica „zaginęła w akcji”, ale ostatnio kupiłem okazyjnie dwa arkusze mozaiki z łupin kokosa…Wygląda nieźle! Czytaj dalej „Kercheck” →

Palago

Cameron Browne jest autorem kilku naprawdę udanych gier logicznych – w dodatku takich, jakie lubię: proste reguły, mnóstwo kombinowania, minimalizm formy. Palago powstało w 2008 roku i raczej nie zdobyło wielkiej popularności – a szkoda, bo to dodatkowo gra dość kieszonkowa. Czytaj dalej „Palago” →

India

Martin Windischer stworzył tę prostą, ale wciągającą grę stosunkowo niedawno, bo w 2003 roku. Akcesoria oczywiście mało kłopotliwe: plansza 6×6 i po 24 piony dla każdego gracza. Powinny one dać się ustawiać w wieże, więc polecam zwykłe warcabowe piony. Przed rozpoczęciem rozgrywki 12 pionów każdego z graczy znajduje się na planszy w pierwszym i drugim rzędzie planszy. Czytaj dalej „India” →

Salta

W sumie to mam szczęście – wprawdzie mój egzemplarz Salty jest w dość słabym stanie (zwłaszcza pudełko), ale i tak jestem zdziwiony, że udało mi się ją kupić w Polsce. To praktycznie zapomniana dziś gra, więc raczej nie ma co liczyć na zakup nowego egzemplarza, ale sto lat temu to był przebój! Czytaj dalej „Salta” →

Knock Out

Moim rówieśnikom ze „zgniłego Zachodu” miałem czego w młodości zazdrościć, ale teraz właściwie ograniczam się do jednego – planszówek. Wysyp gier logicznych z lat 70. i 80. dotarł oczywiście również do Polski, ale zarówno ich ilość, jak i jakość pozostawiała wiele do życzenia. Stąd nawet na Allegro ciężko trafić grę ciekawą, o jej dobrym stanie już nawet nie wspominając. Czasem się udaje… Czytaj dalej „Knock Out” →

Poligon

Bywa, że zupełnie obcy sobie ludzie wpadną na niemal identyczny pomysł prawie równocześnie. Piet Hein i John Nash na przykład niemal równocześnie wymyślili Hex. Bardzo porządna polska planszówka Neuroshima Hex przypomina grę, której reguły zaprezentował Marek Penszko w 1978 roku na łamach miesięcznika Problemy. Jej autorem jest Krzysztof Oleszczyk – postać do dziś bardzo znana w szaradziarskim światku.  Czytaj dalej „Poligon” →

Bambusowa deska

No tak, w końcu to zrobiłem – kupiłem deskę do Go. Nie jakąś wypasioną ale tanią, bambusową, za to pełnowymiarową: 19×19. Kurier przywiózł ją w ciągu 24 godzin, pancernie i nieekologicznie zapakowaną w wiele warstw kartonu, folii bąbelkowej i spożywczej, szczelnie oklejoną taśmą. Namordowałem się, żeby się do niej dostać! Czytaj dalej „Bambusowa deska” →

Abande

Oprócz niewątpliwie ciekawej mechaniki ta gra charakteryzuje się jeszcze jedną interesującą cechą – można ją rozgrywać zarówno na planszy heksagonalnej o boku 4 (37 pól), jak i na „kwadratowej” planszy 7×7 (49 pól). Oprócz jednej z plansz do gry potrzebne będą jeszcze piony, z których da się budować wieże, po 18 dla każdego gracza. Dieter Stein znowu wykazał się oryginalnością… Polecam z pełnym przekonaniem! Czytaj dalej „Abande” →

Mam dwie lewe ręce

Od rana nucę sobie różne zapomniane piosenki Irka Dudka, bo tak mi się jakoś skojarzyło… Postanowiłem wykonać wreszcie ten tytaniczny wysiłek i zrobić przyzwoity jakościowo komplet pionów do Poligonu. Wiem, nikt nie zna tej gry. Nie dziwię się – powstała  w 1978 w ramach konkursu (?) ogłoszonego na łamach miesięcznika Problemy przez Marka Penszko. O ile pamiętam, trzeba było wykombinować jakieś reguły do istniejącej planszy i pionów.  Czytaj dalej „Mam dwie lewe ręce” →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑