Losers

Właściwie to chyba nie powinienem jakoś szczególnie rozpisywać się o tym dokumentalnym serialu Netflixa… Każdy z jego ośmiu odcinków skupia się na karierze jednego sportowca, ale to nie są klasyczne bajki o upadku, dotknięciu dna i powrocie na szczyt, gdzie już czeka wieczna chwała i kupa kasy. To historie o „przegrywach”, którzy na dłuższą metę odnieśli spektakularne zwycięstwa. Czytaj dalej „Losers”

Ślepnąc od świateł

Zazwyczaj nie oglądam ekranizacji przed przeczytaniem książki – tym razem mi się zdarzyło i… żałuję. Podobnie jak tego, że przeczytałem kilka recenzji i opinni, które mnie przez jakiś czas skutecznie do tego serialu zniechęcały. Nie w tym rzecz, że dziś się z nimi nie zgadzam, bo Kamil Nożyński faktycznie jest najsłabszym elementem tej produkcji, ale przecież nie przekreśla to całości. Aż tak źle nie jest. Czytaj dalej „Ślepnąc od świateł”

Skandal w angielskim stylu

Jakoś trudno mi znaleźć ostatnio coś „oglądalnego” na HBO – albo fatalne efekty specjalne, albo realia nierealne, ewentualnie aktorzy zdecydowanie przereklamowani. Hugh Grant wydawał się gwarantem przyzwoitego aktorstwa, ale o wyborze tego akurat miniserialu zadecydował prosty fakt – byłem ciekaw, jak komediowo-romantyczny lowelas odnajdzie się w roli homoseksualisty. Czytaj dalej „Skandal w angielskim stylu”

Luther

Oto powód moich obaw o kontynuowanie Westworld – bolesny przykład fajnego serialu, który wyczerpał swoją formułę, ale jest na siłę reanimowany. Nie da się chyba inaczej nazwać dokręcania dwóch zamotanych fabularnie odcinków po trzech nierównych sezonach… Czytaj dalej „Luther”

Westworld

Dwa sezony znakomitego serialu za mną i ze zdziwieniem stwierdzam, że HBO zamówiła trzeci… Troszkę zaniemówiłem. Byłem przekonany, że to już koniec, że wszystko, co było do wyjaśnienia, zostało wyjaśnione, reszta zaś ma pozostać tajemnicą. Że nie da się bardziej obudować fabularnie pomysłu z nakręconego w 1973 roku filmu. No dobra – da się, ale to już będzie na siłę, sztuczne, naciągane. Czy na pewno chcę to oglądać? Czytaj dalej „Westworld”

Taboo

Ten serial się nie zepsuje – to pewne! Liczy całe osiem odcinków, jest znakomicie sfilmowany, klimatyczny, brudny i brutalny. Wiktoriańska Anglia nie jest w tej historii szczególnie urokliwym miejscem i czasem, dzięki czemu Jessie Buckley ze swoim szelmowskim uśmieszkiem i Oona Chaplin z pięknymi oczami są jeszcze bardziej intrygujące… Czytaj dalej „Taboo”

Counterpart

Cierpliwie sobie czekam na drugi sezon Odpowiednika, a tu nagle medialna plota: drugi będzie, ale potem – pewnie koniec. Zbyt mała oglądalność. O żesz… Dzięki niemu uwierzyłem w seriale, to przez niego bez wahania płaciłem abonament, to on jest winien temu, że zacząłem sięgać po kolejne tytuły!  Czytaj dalej „Counterpart”

W cieniu

Do niedawna Rumunia kojarzyła mi się właściwie wyłącznie z backgammonem i dominem, które są ponoć niezwykle popularne wśród tamtejszych emerytów przesiadujących całymi dniami przy planszach i stolikach. I z Rummikub – bo właśnie w Rumunii powstała ta gra.  No i z od tygodnia mam też świadomość istnienia w tym kraju kinematografii – może nie jakiejś światowej, ale na pewno potrafią tam zrobić dobry serial kryminalny. Czytaj dalej „W cieniu”

Vinyl

Właściwie to nie oglądam telewizji. Trochę przy obiedzie – kilkanaście minut wiadomości, choć to raczej nie służy trawieniu. Lubię (wiem, trochę wstyd) takiego niby-dokumentalnego tasiemca o gościach prowadzących lombard. Czasem, od wielkiego dzwonu obejrzymy jakiś film… Sam nie wiem, dlaczego przedłużając umowy na telefon skusiłem się na miskę satelitarną, pewnie zadecydowała śmieszna cena abonamentu i jakaś dziwna niechęć do telewizji publicznej. Dziwna, bo jeszcze niedawno jej nie miałem… Mniejsza o to – cieszę się z tej zmiany, bo dzięki niej obejrzałem pierwszy odcinek serialu Vinyl. I chyba chcę zobaczyć następne! Czytaj dalej „Vinyl”

Gra o tron

Czasem wydaje mi się że są ludzie, którzy znają przepis na sukces w sprawach zawodowych, zwłaszcza w branży kulturalno-rozrywkowej. Są muzycy, których każda płyta rozchodzi się w milionowych nakładach, aktorzy grający w filmach co najmniej przyzwoitych za nieprzyzwoicie wielkie pieniądze czy celebryci, którzy wprawdzie niczego do zabawy nie wnoszą, ale zawsze przyciągają uwagę mediów i widzów. Są też pisarze, którzy nie nadążają z pisaniem… Czytaj dalej „Gra o tron”

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑