Verte

Mam taki solidny zeszyt w kropki (nie w kratkę czy w linie, ale właśnie w kropki), do którego trafiały notatki, z których czasem powstawały artykuły, złapane gdzieś w biegu myśli, z których skleiłem jakieś teksty piosenek, szkice przetworzone na zdjęcia i dziwne bazgroły, które rzadko stawały się grami planszowymi. W sumie udało się to tylko Triles, ale może dzisiejszy wpis to pierwszy krok do powstania nowej, prostej gry?

To zaledwie szkic, prototyp, nawet nie wersja testowa. Zawiera element blefu, wymaga zaangażowania pamięci i trzech graczy oraz heksagonalnej planszy 4x4x4 i kompletu nietypowych pionów. To właśnie przez te piony czekała na realizację tak długo, a wystarczyło tylko kupić trzy arkusiki naklejek…

Piony są nietypowe, bo dwustronne: z jednej strony mają oznaczony kolor dysponującego nimi gracza, z drugiej – jego przeciwników. Każdy dysponuje zaledwie dziesięcioma, po pięć z kolorem każdego z rywali po drugiej stronie. Jasne? Czerwony ma pięć czerwono-żółtych i pięć czerwono-zielonych, żółty – pięć żółto-czerwonych i pięć żółto-zielonych, zielony – pięć zielono-czerwonych i pięć zielono-żółtych. Bardziej tego wytłumaczyć się nie da…

Gra zaczyna się na pustej planszy, gracze kolejno umieszczają na niej piony swoim kolorem do góry, nie ujawniając koloru pod spodem piona. Pierwsze trzy postawione na planszy piony muszą ze sobą sąsiadować i utworzyć trójkąt. Kolejne ruchy przypominają Othellogracze „łapią” pojedyncze piony lub całe rzędy pinów rywali pomiędzy swój pion stojący już na planszy a ten, który właśnie dostawiają, po czym „złapane” piony odwracają na druga stronę. Jeśli byli czujni – wiedzą, jakie kolory się pojawią, jeśli nie – mają niespodziankę… Skutkiem dostawienia swojego piona na planszę musi być odwrócenie przynajmniej jednego piona wywala!

Zwycięża ten z graczy, któremu uda się uzyskać nieprzerwaną linię z pięciu swoich pionów.

To wczesna, jeszcze zupełnie nie ograna wersja beta, więc jest cała masa pytań, na przykład:

  • czy gra może zakończyć się remisem?
  • czy mogą powstać jednocześnie dwie zwycięskie linie w różnych kolorach? Co wtedy?
  • skończyły się piony – co dalej?
  • czy plansza nie jest za mała?

Zastanawiam się również nad wersją dwuosobową, w której trzeci kolor jest neutralny. Przeciwnicy zaczynają z piętnastoma pionami – pięć z nich będzie miało odwrotną stronę w kolorze rywala, dziesięć – w neutralnym. Wygrać będzie można również tworząc linię z pionów neutralnych.

Szkic reguł już jest, teraz większy problem – trzeba znaleźć beta testerów

Reklamy

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: