Nabrałem zaufania do czeskiej literatury dzięki pakietowi kupionemu przez bookrage i nie wahałem się nawet chwili, gdy pojawiła się okazja kupienia kolejnej „czeskiej paczki”. Nie wiedziałem nawet, że Historia światła jest związana z fotografią, o pracach i życiu Františka Drtikola nie miałem bladego pojęcia. Czytaj dalej „Historia światła”
Czas zatrzymany
Fotografia nie jest niczym innym, jak tylko kolejną fascynującą manifestacją tego, do czego zdolne jest światło w rękach człowieka. Tym razem jednak nie poszerzyliśmy przestrzeni jak za pomocą teleskopu albo mikroskopu, ale zatrzymaliśmy czas. W końcu jesteśmy w stanie uwiecznić ulotność egzystencji, do czego przed nami dążyły całe generacje poetów.
Historia światła
Jan Němec
Dużo więcej…
Ludzkie twarze niepojęcie różnią się od siebie. Są różne, ponieważ ludzie różnią się także swoim wnętrzem dużo bardziej, niż podejrzewacie. Dobremu portreciście twarz zdradza więcej, niż portretowany się spodziewa.
Historia światła
Jan Němec
Król
Trudno napisać coś o tej wyjątkowej powieści Szczepana Twardocha i nie zepsuć innym przyjemności lektury – albo słuchania, bo mnie akurat w mroczny półświatek przedwojennej Warszawy wprowadził Maciej Stuhr. I muszę przyznać, że gdyby nie on, to bym pewnie po Króla nie sięgnął, bo Drach jakoś mi wybitnie nie podszedł i wydawało mi się, że prędko panu Szczepanowi szansy nie dam… Dałem – i bardzo się cieszę. Czytaj dalej „Król”
Sto milionów dolarów
Jack Reacher po raz dwudziesty pierwszy zaprowadza sprawiedliwość! Tym razem jeszcze w mundurze żandarmerii wojskowej, bo Lee Child znów odmłodził go w najprostszy z możliwych sposobów: opowiadając historię z lat dziewięćdziesiątych. I niby wszystko się zgadza, bo Reacher jak zwykle dużo myśli, mało mówi, działa skutecznie na polu walki i w warunkach łóżkowych, ale… chyba mi się przejadło.
Serio? Napisałem to? Czytaj dalej „Sto milionów dolarów”
Świat według Clarksona
Niższa cena, łatwość i natychmiastowość zakupów, możliwość błyskawicznego przeszukiwania zawartości, mobilność najbogatszej nawet biblioteki – to wszystko ważne cechy ebooków, ale… czasem najważniejszą z nich jest to, że nie muszę się wstydzić przed gośćmi posiadania niektórych tytułów. Czytaj dalej „Świat według Clarksona”
Krótka historia siedmiu zabójstw
Nie miałem pomysłu na lekturę, więc zaufałem fachowcom – Nagroda Bookera 2015 była znakomitą rekomendacją, lata 70., Jamajka i legendarny zamach na Boba Marleya upewniły mnie w tym wyborze. Kupiłem ebooka, więc widok „cegły” na księgarnianiej półce kilka dni temu lekko mnie zamurował, ale… nie narzekałem podczas czytania. Czytaj dalej „Krótka historia siedmiu zabójstw”
Koniec warty
Obiecywałem sobie, że po niezłym Pan Mercedes i średnim Znalezione nie kradzione chyba już nie dam szansy Stephenowi Kingowi – zwłaszcza, że ostatnie akapity drugiego tomu kryminalnej trylogii z Billem Hodgesem i jego ekipą sugerowały, że Brady Hartsfield zyskał jakieś nadprzyrodzone moce… Raczej nie moje klimaty, długo nie byłem zainteresowany dalszym ciągiem tej historii, ale w końcu „pękłem”. Oczywiście oddałem głos niezastąpionemu Janowi Peszkowi – na szczęście nadal nagrywa audiobooki! Czytaj dalej „Koniec warty”
Życie
Nieufnie podchodzę do autobiografii – mało kto chyba jest wstanie oprzeć się pokusie przedstawiania siebie samego w jak najlepszym świetle, mętnego tłumaczenia się z popełnionych w życiu głupot, wtykania szpilek rywalom. Keithowi Richardsowi się udało. Czytaj dalej „Życie”
Skucha
Chyba źle rozpoczęliśmy znajomość z Jackiem Hugo-Baderem… Nasłuchałem się masy pozytywnych opinii o jego twórczości, więc w ciemno kupiłem Skuchę. I co? I skucha… Czytaj dalej „Skucha”
Zabić drozda
To nie jest powieść współczesna – i to się wyczuwa od pierwszych zdań. Opisuje widzianą oczyma dziecka rzeczywistość lat 30. na amerykańskim Południu, ale narratorka nie jest dzieckiem, raczej wspomina wydarzenia i ludzi, którzy ją ukształtowali: starszego, nieco oddalającego się od niej, ale kochającego brata, wychowującego ich samotnie ojca – inteligentnego i spokojnego prawnika, ich przyjaciół i sąsiadów z niewielkiej miejscowości Maycomb w stanie Alabama. Swawolny klimat dziecięcych przygód jak z Przygód Tomka Sawyera Marka Twaina, sądowe tło jak u Grishama, spokojna narracja, Wielki Kryzys, problemy rasowe… To nie mogło mi się nie spodobać! Czytaj dalej „Zabić drozda”
Vernon Subutex (2)
Trudno cokolwiek napisać o drugiej części powieści Despentes bez spoilerowania… Tytułowy bohater schodzi w niej na drugi plan, właściwie częściej patrzymy na niego oczami innych, niż na świat jego oczami. Wszyscy go szukają – i znajdują, ale nie dlatego, że ma bezcenne kasety z wynurzeniami Bleacha. Odczuwają potrzebę zaopiekowania się nim, choć on sam wybiera życie kloszarda i absolutną wolność, spędzając całe dnie na gapieniu się w chmury. Czytaj dalej „Vernon Subutex (2)”

Najnowsze komentarze