To, co zostanie

Generalnie nie kupuję już płyt CD. Właściwie to książek też nie… Zadowalam się Spotify, ebookami i audiobookami. Są jednak autorzy, wykonawcy i tematy, którym nie mogę się oprzeć – muszę ich mieć na półce, na krążku, na papierze. Piotr Metz może jeszcze nie należy to tego grona must have, ale Voo Voo już tak – więc kupiłem sobie lekturę w noworocznym prezencie. I właśnie drobiażdżkiem w wykonaniu Voo Voo i Natalii Przybysz chciałbym ten rok zakończyć… Czytaj dalej „To, co zostanie” →

Koniec warty

Obiecywałem sobie, że po niezłym Pan Mercedes i średnim Znalezione nie kradzione chyba już nie dam szansy Stephenowi Kingowi – zwłaszcza, że ostatnie akapity drugiego tomu kryminalnej trylogii z Billem Hodgesem i jego ekipą sugerowały, że Brady Hartsfield zyskał jakieś nadprzyrodzone moce… Raczej nie moje klimaty, długo nie byłem zainteresowany dalszym ciągiem tej historii, ale w końcu „pękłem”. Oczywiście oddałem głos niezastąpionemu Janowi Peszkowi – na szczęście nadal nagrywa audiobooki! Czytaj dalej „Koniec warty” →

Życie

Nieufnie podchodzę do autobiografii – mało kto chyba jest wstanie oprzeć się pokusie przedstawiania siebie samego w jak najlepszym świetle, mętnego tłumaczenia się z popełnionych w życiu głupot, wtykania szpilek rywalom. Keithowi Richardsowi się udało. Czytaj dalej „Życie” →

Zabić drozda

To nie jest powieść współczesna – i to się wyczuwa od pierwszych zdań. Opisuje widzianą oczyma dziecka rzeczywistość lat 30. na amerykańskim Południu, ale narratorka nie jest dzieckiem, raczej wspomina wydarzenia i ludzi, którzy ją ukształtowali: starszego, nieco oddalającego się od niej, ale kochającego brata, wychowującego ich samotnie ojca – inteligentnego i spokojnego prawnika, ich przyjaciół i sąsiadów z niewielkiej miejscowości Maycomb w stanie Alabama. Swawolny klimat dziecięcych przygód jak z Przygód Tomka Sawyera Marka Twaina, sądowe tło jak u Grishama, spokojna narracja, Wielki Kryzys, problemy rasowe… To nie mogło mi się nie spodobać! Czytaj dalej „Zabić drozda” →

Vernon Subutex (2)

Trudno cokolwiek napisać o drugiej części powieści Despentes bez spoilerowania… Tytułowy bohater schodzi w niej na drugi plan, właściwie częściej patrzymy na niego oczami innych, niż na świat jego oczami. Wszyscy go szukają – i znajdują, ale nie dlatego, że ma bezcenne kasety z wynurzeniami Bleacha. Odczuwają potrzebę zaopiekowania się nim, choć on sam wybiera życie kloszarda i absolutną wolność, spędzając całe dnie na gapieniu się w chmury.  Czytaj dalej „Vernon Subutex (2)” →

Ciemne sekrety

Obiecuję – już nigdy nie ocenię książki po okładce… Naprawdę łatwo się oszukać! Mnie zdarzyło się to właśnie z debiutanckim kryminałem Michaela Hjortha i Hansa Rosenfeldta, który omijałem szerokim łukiem właśnie przez okładkę, straszącą mnie od dłuższego czasu w pewnej księgarni internetowej jako tytuł szczególnie polecany mojej uwadze. Nie zachęcała mnie też jakoś szczególnie skandynawskość tego dzieła, bo nie potrafię się pozbyć skojarzeń z obszernymi, wyczerpującymi opisami rytuałów parzenia i picia kawy przez zrozpaczonych bohaterów. No i dwóch autorów… Serio? Jeden nie dał rady? Czytaj dalej „Ciemne sekrety” →

Żniwa zła

Trudno mi porównywać trzeci tom kryminalnych perypetii wielkiego kuternogi z poprzednimi – Wołanie kukułki i Jedwabnika przeczytał mi Maciej Stuhr i nieco się obawiałem, że bez jego interpretacji cała ta historia wypadnie blado… Na szczęście Robert Galbraith, czyli J. K. Rowling w przebraniu, postanowiła pogrzebać nieco w przeszłości Cormorana Strike’a i Robin Ellacott. Zrównoważyło to nieco dość koszmarny wątek kryminalny pełen odciętych kończyn, pedofilii i przemocy seksualnej i uświadomiło mi, że planowanie cyklu powieści to nie jest prosta sprawa… Czytaj dalej „Żniwa zła” →

Vernon Subutex

Błogosławione niech będą fragmenty ebooków do pobrania! Do zakupu tej ponoć kultowej powieści Virginie Despentes nie zachęcała mnie szczególnie ani okładka, ani skupiające się na życiorysie autorki recenzje w polskojęzycznej sieci. Pobrałem fragmencik, poczytałem i… kupiłem niezwłocznie. Właśnie skończyłem pierwszy tom, drugiego na razie nie znalazłem w elektronicznej formie, więc mogę się jeszcze rozczarować, ale póki co – jest świetnie! Czytaj dalej „Vernon Subutex” →

Harlem

Kupiłem książkę Tomasza Zalewskiego bez przekonania – nie wierzyłem, że polski autor będzie umiał przedstawić to wyjątkowe i egzotyczne miejsce w przekonywujący sposób, że dostrzeże wszelkie niuansiki, historyczne i społeczne uwarunkowania, kulturowe smaczki. Wątpiłem nawet, czy zdoła mnie zaintrygować, ale to akurat mu się udało… Czytaj dalej „Harlem” →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑